DM BZ WBK: sesja na GPW była spokojna

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-11-20 17:28

Dzisiejsza sesja na warszawskiej GPW nie należała do szczególnie emocjonujących. Po słabym otwarciu pierwsza godzina handlu upłynęła na niewielkich wzrostach, choć WIG20 ani przez chwilę nie pokonał wartości z poniedziałkowego zamknięcia. Później do głosu doszły niedźwiedzie i już do samego końca sesji nie nastąpił żaden, bardziej zmasowany atak popytu. Warto jednak zwrócić uwagę, że zmasowanej wyprzedaży nie było, a dzisiejszy handel odbywał się na zwolnionych obrotach. Dość systematyczna wyprzedaż wskazuje na to, że najprawdopodobniej rynek rozpoczął głębszą korektę półtoramiesięcznych wzrostów. Jak głęboki będą nadchodzące spadki trudno na razie ocenić, jednak zważywszy na sporą dynamikę październikowej zwyżki należałoby się liczyć z zejściem WIGu20 do co najmniej 1200 pkt Ostatnie sesje charakteryzowały się tym , że rosły właściwie bez istotnego powodu (i to często bardzo silnie) spółki drugo-, a nawet trzecioligowe. Ceny blue chipów natomiast w większości wypadków kierowały się w dół. Takie zachowanie się rynku jest zazwyczaj charakterystyczne dla ostatnich faz wzrostów, kiedy to gracze już praktycznie na siłę poszukują spółek, które nie zyskały w fazie hossy. Na ostatnich sesjach bardzo mocno zyskiwał m.in. Stalexport, po decyzji WZA decydującego o dalszym istnieniu spółki. Dziś intensywna spekulacja na tym walorze chyba już definitywnie zakończyła się 15% spadkiem, natomiast spekulanci zainteresowali się innymi spółkami o niewielkiej kapitalizacji. Hitem był bez wątpienia Ocean, który nagle wybił się z konsolidacji na 0,80 zł i zyskał dziś aż 53%. Sporo podrożały też np. TIM, Atlantis czy Rolimpex. Z giełdowych lokomotyw bardzo kiepsko wypadł Elektrim, najprawdopodobniej z powodu braku informacji co do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy prywatyzacji grupy G8. Kurs tego papieru niemal całą sesję zniżkował by pod koniec spaść poniżej silnego wsparcia na 18,20 zł. Na kilkuprocentowych minusach zakończyły też sesję Netia. Prokom i Softbank. Nawet bardzo silna jeszcze do piątku TPSA po informacji o grożącej jej 440 mln karze finansowej za zatajenie istotnych informacji przeceniła się o ponad 2%. Pogarszające się nastroje próbowały ratować jeszcze niektóre banki, choć sporadyczne wzrosty były tu zaledwie symboliczne.

Tomasz Leśniewski, DM BZ WBK