DM BZWBK: GPW będzie kontynuować wczorajsze wzrosty

Paweł Bartczak, Tomasz Leśniewski
opublikowano: 2004-03-30 10:01

Propozycja powołania na stanowisko premiera byłego ministra finansów Marka Belkę pozytywnie wpłynęła na rynki finansowe. Na GPW po dość niemrawym otwarciu w okolicach piątkowego zamknięcia niemalże cała sesja upłynęła pod znakiem systematycznych wzrostów, nie popartych jednakże wyraźną zwyżką obrotów.

WIG20 zdołał wyraźnie pokonać opór na 1767 i dotrzeć do 1782 gdzie na dwie godziny przed końcem handlu uaktywniła się nieco większa podaż. W efekcie zamknięcie nastąpiło na 1765 (jednak poniżej poprzedniego oporu) tj. +0,74%. Na wykresie nie widać istotnych zagrożeń co do kontynuacji wzrostów w krótkim terminie. Obie średnie SK15 i SK45 znajdują się w układzie charakterystycznym dla wzrostów, sam indeks już w połowie ub. tygodnia powrócił powyżej 4-miesięcznej linii trendu wzrostowego, a najbliższy silny opór można zlokalizować dopiero na 1819 (szczyt z 8 marca). Na dzisiejszej sesji możliwa jest więc dalsza zwyżka, której sprzyjać będzie pozytywne zamknięcie handlu na giełdach w USA oraz zbliżający się koniec kwartału (ograniczona podaż ze strony funduszy). Ostrzeżenia płyną jedynie z szybkich oscylatorów, które dotarły już do stref wykupienia rynku. Najlepsze wrażenie na wczorajszej sesji sprawił Mieszko, który na trzy dni przed giełdowym dniem ustalenia prawa poboru (emisja po 1,03 zł) zyskał na wartości ponad 13%. Ponad 9% wzrost po podpisaniu kolejnego kontraktu w Rosji zaliczył Mostostal Export. Wydaje się, że na dobrej drodze do pokonania lutowego szczytu jest Sokołów, którego 5,8% wzrost stymulowała informacja o ostatnich zakupach poczynionych przez członka rady nadzorczej spółki. Spośród blue chipów najlepiej wypadły notowania PKN zakończone 2,1% wzrostem. Bardzo nerwowo zakończył się natomiast handel akcjami Pekao. Kurs banku po całodziennym mozolnym wzroście niespodziewanie pod wpływem sporej podaży zniżkował w ostatnie pół godzinie handlu do 125 zł (-1,9%). Ciekawie jak inwestorzy odbiorą odwołanie dobrze ocenianego przez rynki finansowe prezesa KGHM Speczika.

KONTRAKTY

Przebieg wczorajszej sesji zaskoczył wielu posiadaczy krótkich pozycji. Po piątkowym słabym zakończeniu sesji oczekiwać można było kontynuacji ruchu w dół. Jednak poza otwarciem, przewagę na kontraktach posiadali właściciele długich pozycji. Brak podaży na rynku kasowym wykorzystali do pokonania szczytów z ostatnich sesji 1784-86 pkt., oraz próby ataku na poziom 1800 pkt. Jednak ruch na rynku terminowym odbywał się kosztem zwiększenia bazy do ponad 20 pkt., przez co w końcowej części sesji kontrakty wrócił do przełamanych oporów (1784-86), które na dzisiejszej sesji stanowić powinny najbliższe wsparcie. Przełamanie tych poziomów to spadek w okolice 1766-68 pkt. a następnie do linii trendu wzrostowego (1756 pkt.). Jednak w początkowej części sesji powinna być utrzymana pozytywna tendencja z dnia wczorajszego, problem stanowić może zbyt duża baza (+26 pkt.) Najbliższym oporem jest wczorajszy szczyt 1806 pkt, a następnie maksimum z początku marca 1832-36 pkt.