Poniedziałkowa sesja zakończyła się spadkiem WIG20 o 1,3 % do poziomu 1237,26 pkt. Poziom ten przed rozpoczęciem sesji wydawał się dla rynku dość abstrakcyjny. W początkowej fazie sesji mieliśmy do czynienia z dalszą kontynuacją wzrostów. WIG20 przed południem dotarł nawet do poziomu 1270 pkt. Choć handel był dość niemrawy i tym samym obroty pozostawały na niskim poziomie to jednak wszystko wskazywało na to że będziemy mieli kolejną wzrostową sesję. Mało tego, istniała duża szansa na zamknięcie powyżej 1266 pkt co powinno było wzmocnić stronę popytową. Obraz sesji uległ jednak całkowicie zmianie gdy na rynek chwilę po godzinie 15:30 dotarła informacja o katastrofie lotniczej w Nowym Jorku. Samolot pasażerski zaraz po starcie spadł w pobliżu lotniska na tereny zamieszkane przez ludzi. Wymowa tego wydarzenia była dla wielu inwestorów jasna: kolejny zamach terrorystyczny. I choć wciąż nie ma potwierdzenia tej informacji to jednak wywołało ono panikę na rynkach giełdowych całego świata. Warszawski parkiet stracił na panice około 2 %. Wydarzenie to znacznie komplikuje sytuację na rynku akcji. O ile okaże się że to zwykła katastrofa lotnicza to być może na rynek wróci spokój i będziemy kontynuowali trend wzrostowy. Brak potwierdzenia takiego faktu czy też niepewność co się naprawdę wydarzyło będą niestety negatywnie wpływać na dalszą sytuację rynkową utrudniając znacznie dalsze wzrosty. Jak pokazała pierwsza reakcja cały dotychczasowy wzrost jest warunkowy. Warunkiem jest brak dalszych ataków terrorystycznych i względnie spokojny przebieg operacji w Afganistanie. . Jeśli okaże się że to nie prawda możemy mieć do czynienia z dalszą falą spadków. Jak na razie jednak wszystko wskazuje że reakcja była typowa paniczna. Emocje skłoniły inwestorów do silnej wyprzedaży co często bywało okazją do kupna. Jednak na wyjaśnienie czy jest to okazja do kupna czy lepiej powstrzymać się na razie od działań pokażą dalsze wydarzenia i informacje. Jakkolwiek się to skończy pewne jest jednak że poniedziałkowe wydarzenia przypomniało i uświadomiło rynkowi ryzyko jakie wciąż nad nim wisi i tym samym osłabi znacznie stronę popytową. Czy w stopniu który spowoduje zatrzymanie wzrostów? Myślę że już kolejna sesja da nam jakieś wskazania w tym zakresie.
Paweł Czupryński, DM BZ WBK