DM BZWBK: Skala spadków została mocno ograniczona

Dom Maklerski BZ WBK SA
opublikowano: 2005-10-21 17:30

Pomimo spadku wartości WIG-u 20 o 0.47% dzisiejszą sesję na GPW można ocenić umiarkowanie pozytywnie. Po sporej przecenie w USA i przy spadających giełdach europejskich nasz rynek potwierdził zademonstrowaną wczoraj niechęć do dalszych spadków, a dodatkowym czynnikiem zniechęcającym do bardziej agresywnych zakupów była niepewność co do wyniku niedzielnych wyborów prezydenckich.

Pomimo spadku wartości WIG-u 20 o 0.47% dzisiejszą sesję na GPW można ocenić umiarkowanie pozytywnie. Po sporej przecenie w USA i przy spadających giełdach europejskich nasz rynek potwierdził zademonstrowaną wczoraj niechęć do dalszych spadków, a dodatkowym czynnikiem zniechęcającym do bardziej agresywnych zakupów była niepewność co do wyniku niedzielnych wyborów prezydenckich. W takiej atmosferze mogło być znacznie gorzej i nadzieja na mocniejsze odbicie w przyszłym tygodniu została podtrzymana. Obroty zważywszy na bardzo dużą nerwowość na rynku i niechęć do zajmowania pozycji przed niedzielą były całkiem spore (1.17 mld zł).

Na rynku największych spółek kupujący walczyli raczej o utrzymanie aktualnych poziomów cenowych, co w przypadku przede wszystkim TPSA i w nieco mniejszym stopniu Pekao S.A., nie było wcale łatwym zadaniem. Wolumen obrotu na TPSA osiągnął drugą wartość w historii (ponad 7 mln szt.) co świadczy o ciągłej wyprzedaży inwestorów zachodnich, ale także o tym, że popyt uznał obecną cenę za atrakcyjną i podjął walkę. W tej sytuacji 1.79 % wzrost kursu należy ocenić bardzo pozytywnie. Z nieco mniejszą presją podażową zmagał się popyt na rynku notowań Pekao S.A., ale wolumen obrotu także potwierdza aktywizację strony popytowej i pozwala mimo lekkiego spadku (-0.31%) zaliczyć Pekao S.A. do grupy najsilniejszych obecnie spółek w WIG-u 20. Po za wymienionymi walorami na plusie zdołały zakończyć dzisiejszą sesję Agora (+0.47%), Kęty (+4.0%), Prokom (+0.43%) i Softbank (+1.85%). Po czwartkowym spadku cen surowców gorzej zachowywały się spółki z tego segmentu, a więc PKN (-2.45%), Lotos (-0.25%) i KGHM (-1.32%). Najgorszą spółką w WIG-u 20 był Computerland, którego kurs spadł o 7.09%, jednak spadek został spowodowany nerwową sprzedażą akcji na fixingu na zamknięcie, która przy dziurawym karnecie popytowym wywołała mocny ruch w dół. Wśród mniejszych spółek inwestorzy upodobali sobie w ostatnim czasie firmy z grupy R.Karkosika. Zjawisko to należy zaliczyć do okresowych mód nawiedzających od czasu do czasu nasz parkiet. Dotychczas dotyczyło to raczej branż, teraz przyszła pora na spółki kontrolowane przez jednego akcjonariusza. Abstrahując od podstaw fundamentalnych zjawisko to wprowadza sporo ożywienia na rynku, a na tak niemrawej sesji jak dzisiejsza wręcz koncentruje na sobie uwagę większości inwestorów. Spółki, o których mowa zanotowały największe wzrosty, a liderem rynku był Skotan (16.77%), po za nim wzrósł kurs Boryszewa (+15.24%), Alchemii (+14.55%) oraz Impexmetalu (+8.40%). Moją uwagę zwrócił także wzrost kursu Lentexu (+5.78%), gdzie po kilku nieudanych podejściach wykres pokonał wreszcie bezdyskusyjnie barierę 15 zł oraz kontynuacja wzrostów na rynku notowań Ciechu, którego kurs ustanowił dzisiaj historyczny rekord (31.8 zł).

Końcówka tygodnia na GPW przyniosła pewną poprawę nastroju na parkiecie, a tygodniowa świeca swoim długim, dolnym cieniem pokazuje, że popyt po dwóch tygodniach oddawania pola podjął wreszcie walkę. Wsparcie na poziomie 2280 pkt. jak na razie zadziałało, wyspa na wykresach świecowych wygląda bardzo obiecująco, a niskie wartości oscylatorów wskazują na możliwość zdecydowanie mocniejszego i dłuższego odreagowania. Przyszły tydzień powinien być wzrostowy, a głównymi czynnikami ryzyka będą nadal słaby rynek amerykański i reakcja na wynik wyborów prezydenckich, ponieważ wydaje się, iż rynek finansowy zdecydowanie preferuje jednego z kandydatów i jego porażka może spowodować nerwową reakcję inwestorów. Sądzę, że nawet jeżeli indeksy jeszcze raz spróbują zawrócić na południe to mocne wyprzedanie wskaźnikowe nie pozwoli na razie na przebicie testowanych w środę wsparć. Jak do tej pory głównym sprawcami przeceny na warszawskim parkiecie były, jak sądzę, fundusze hedgingowe oraz fundusze inwestujące na emerging markets, a powodem skracania pozycji była przede wszystkim sytuacja w USA. Od przyszłego tygodnia znaczenia nabiorą informacje z rynku lokalnego, mam tutaj na myśli formowanie koalicji rządowej oraz program gospodarczy przyszłego rządu i miejmy nadzieję, że nie będą to kolejne impulsy negatywne dla polskiego rynku akcji.

Sławomir Koźlarek