DM PBK: na GPW ponownie panował marazm

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-10-01 18:03

Tak małej zmienności indeksu WIG 20, jaką można obserwować w trakcie dwóch ostatnich sesji, dawno już nie było. Patrząc na przebieg notowań trudno oprzeć się wrażeniu, że na rynku pozostała już tylko garstka, przede wszystkim instytucjonalnych, inwestorów. Najbardziej zadziwiające jest jednak zdyscyplinowanie jakie można obserwować w tej grupie uczestników rynku. W sytuacji kiedy silnie zniżkuje któraś z większych spółek wchodzących w skład WIG 20 dziwnej mocy nabiera inna spółka i w rezultacie, pomimo stosunkowo dużych wahań cen poszczególnych papierów, w trakcie sesji indeks właściwie nie zmienia swojej wartości. Trzeba przyznać, że trochę dziwna to zabawa i w coraz mniejszym stopniu przypomina faktyczne zmagania sił popytu i podaży.

Z punktu widzenia analizy technicznej ciekawej wskazówki, co do rozwoju koniunktury w najbliższych dniach, może dostarczyć oscylator stochastyczny. Wskaźnik ten dość dobrze sprawdza się w przypadku trendów o małej dynamice, może zatem względnie dobrze sygnalizować zachowanie rynku na najbliższych sesjach. Pomimo, że wzrost wartości indeksu WIG 20, w ubiegłym tygodniu, był bardzo symboliczny okazał się jednak wystarczający by wprowadzić oscylator stochastyczny do strefy wykupienia. W takiej sytuacji kontynuacja wzrostów w tym tygodniu wydaje się mało prawdopodobna, trzeba się raczej liczyć z możliwością testu ostatniego minimum.

W perspektywie kilku tygodni, notowania na rynku akcji zdominują najprawdopodobniej dwa wydarzenia: skala i efekt akcji odwetowej USA oraz formowanie nowego rządu w Polsce. Oba czynniki powodować będą dużą nerwowość wśród uczestników rynku i w konsekwencji doprowadzić mogą do spadku WIG 20 poniżej 970 pkt, a więc do poziomów najniższych od stycznia 1996 roku. Taki spadek będzie zapewne już ostatnim etapem tegorocznej bessy i najprawdopodobniej poprzedzi silne odreagowanie cen w ostatnich dwóch miesiącach tego roku.

Dariusz Nawrot, DM PBK SA