DM PBK: sesje w USA zakończyły się spadkami

Marek Druś
opublikowano: 2001-11-22 09:00

Sesja w USA zakończyła się spadkami. Skala spadków nie była jednak tak duża jak we wtorek i wynikała raczej z chęci zamknięcia pozycji przed dzisiejszym Świętem Dziękczynienia. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq’u były wczoraj zdecydowanie niższe – poniżej średnich z ostatnich tygodni. Wpływu na rynek nie wywarły nieco lepsze od oczekiwań dane o tygodniowej liczbie wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (427 tys. vs 452 tys. oczekiwanych) oraz o optymizmie konsumentów badanych przez Uniwersytet w Michigan (83,9 pkt vs 83,5 pkt oczekiwanych) – w podobnym stopniu wzrósł indeks obecnej sytuacji gospodarstw domowych jak i oczekiwań. Atmosferę na rynku popsuł nieco chłodne wypowiedzi analityków. Salomon Smith Barney zdegradował Microsoft a AG Edwards obniżył rekomendację dla Sun Microsystems. Dzisiaj sesji w USA nie ma a jutrzejsza zostanie skrócona.

Przebieg notowań w USA nie powinien mieć większego wpływu na rynek polski. Wczorajsza sesja na naszym rynku robi dość przygnębiające wrażenie. Na rynku w najbliższych dniach będziemy mieć zapewne do czynienia z głębszą korektą październikowo – listopadowych wzrostów. WIG20 może kontynuować spadek aż do poziomu 1200 pkt. Na pewno dobrą informacją nie jest zapowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy o tym, że OFE nie mogą liczyć na spłatę w tym roku nawet części z około 4 mld zł zaległości. Na dzisiejszą sesję nie musi to mieć jeszcze dużego wpływu. Rynek jest po silnym spadku a zniechęcenie wśród dużej części inwestorów jest duże. Sesja prawdopodobnie zacznie się więc od spadku kursów. W dalszej części może dojść do pewnego odreagowania – wynikającego jedynie z dużej skali wczorajszej przeceny.

Dariusz Nawrot, DM PBK SA