DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIG20

02-04-2002, 08:38

Przedświąteczny okres na warszawskim parkiecie upłynął bez większych emocji. Na otwarciu niedźwiedzie pokazały swą siłę w postaci zdecydowanego spadku rozwiewając tym samym nadzieje na wyraźniejszy wzrost jakie przyniosła II połowa zeszłego tygodnia. W rezultacie indeks WIG20 znowu dotarł do jednego z najsilniejszych obszarów wsparcia w strefie ok. 1285-1300 pkt., który wyznaczają luka hossy z 4 stycznia br. oraz poziom 38.2% zniesienia wzrostów trwających od końca września ub.r. do końca stycznia br. We wtorek doszło do najbardziej zdecydowanego jak na razie testu tej bariery i po raz kolejny bykom udało się go obronić.

Teoretycznie taka sytuacja powinna więc dać impuls dla większego ożywienia popytu i zainicjowania wyraźniejszego odbicia, jednak mimo że ostatnie dni przyniosły pewną poprawę w dalszym ciągu trudno o większy optymizm. Zapał byków zaczął słabnąć już po dwóch dniach wzrostów i w czwartek zostały one powstrzymane. Nie jest to więc najlepsza przesłanka biorąc pod uwagę, że dla pojawienia się sygnałów wyraźniejszej zmiany krótkoterminowego trendu konieczne jest przebicie położonego stosunkowo blisko silnego obszaru oporu. Bariera ta zlokalizowana jest w przedziale ok. 1367-1379 pkt., gdzie znajdują się okno bessy z 12 marca br. oraz szczególnie istotna linia trendu spadkowego oparta o szczyty z 28 stycznia i 8 marca br. będąca jednocześnie górną granicą kanały spadkowego. Dopiero jednoznaczne sforsowanie tego ograniczenia może więc stanowić o większej sile rynku pozwalającej liczyć na wyraźniejszy ruch wzrostowy w perspektywie kolejnych kilku tygodni. Nie można wprawdzie wykluczyć, że w najbliższym czasie indeks dotrze w pobliże jednak szanse na przełamanie nie są obecnie zbyt duże. Na obecnym etapie w dalszym ciągu wzrost należy więc traktować jedynie jako ruch korekcyjny, co z kolei nawet przy bardziej optymistycznym wariancie może zakończyć się najwyżej wejściem rynku w trend horyzontalny w perspektywie najbliższych tygodni.

Możliwość testu powyższego oporu w kolejnym okresie daje także zachowanie niektórych wskaźników technicznych. Stochastic na początku tygodnia znalazł się wprawdzie poniżej swej średniej, jednak spadek dość szybko się zakończył i w końcówce oscylator powrócił do wzrostów w strefie neutralnej. Podobnie wygląda CCI, który po wygenerowaniu w poprzednim tygodniu sygnału kupna spadł wprawdzie do poziomu wyprzedania jednak odbił się od tej granicy i zwyżkuje w kierunku linii równowagi. Najważniejszymi przesłankami na tych oscylatorach są jednak pozytywne dywergencje jakie powstały w ostatnim czasie, które nie są wprawdzie zbyt duże ale pomimo to uwiarygodniają powyższe sygnały i zwiększają szanse, że okażą się one skuteczną zapowiedzią poprawy na kolejnych sesjach.

Dość dobrze prezentuje się również ROC, który w dalszym ciągu znajduje się wprawdzie w strefie ujemnej, jednak przez większość ostatniego tygodnia kontynuował wzrosty zbliżając się do poziomu neutralnego. W najbliższym czasie powinno więc dojść do próby jego pokonania co w przypadku jej powodzenia byłoby ważną oznaką rosnącej siły rynku dającą szanse na zwyżkę w najbliższym czasie. Warto także zwrócić uwagę na powstałą formację podwójnego dna zapowiadającą odwrócenie trendu spadkowego indykatora. Wynikający z niej potencjał dla zwyżki nie jest może imponujący, jednak zakładając skuteczność tego układu powinien przynieść wybicie do obszaru dodatniego. W przypadku dziennego MACD trudno wprawdzie mówić jeszcze o zdecydowanym teście średniej, jednak niektóre z ostatnich przesłanek pozwalają oczekiwać, że wkrótce dojdzie do takiej próby. Jedną z nich jest wyhamowanie spadków i zmiana kierunku na wzrostowy w pobliżu jednego z potencjalnych poziomów wsparcia, który tworzą dna z końca grudnia ub.r. Ważnym wskazaniem może także okazać się wyraźna półtoramiesięczna pozytywna dywergencja, jaka powstała na MACD-histogram. Ewentualne przebicie linii sygnału przez MACD byłoby więc istotnym sygnałem zwiększającym szanse wyraźniejszej poprawy koniunktury, tym bardziej że atak na średnią może więc zbiec się w czasie z próbą przebicia wspomnianego oporu na indeksie.

Podsumowując można powiedzieć, że pomimo kolejnej udanej obrony ważnego obszaru wsparcia perspektywy indeksu WIG20 w najbliższym czasie w dalszym ciągu nie są najlepsze. Ostatnie odbicie oraz niektóre z sygnałów technicznych, jak chociażby zachowanie wskaźników, dają wprawdzie szanse, że wkrótce dojdzie do ataku na jeden z najsilniejszych oporów w strefie ok. 1367-1379 pkt. jednak dopiero po jednoznacznym sforsowaniu tej bariery można będzie myśleć w wyraźniejszej poprawie koniunktury. W obecnej sytuacji istnieje jednak duże ryzyko, że byki nie zdołają uporać się z tym ograniczeniem, a tym samym obecne wzrosty nadal należy traktować jedynie w kategoriach ruchu korekcyjnego. Takie założenie powoduje więc, że w najbliższym czasie większa zmiana tendencji jest raczej mało prawdopodobna i nawet w bardziej optymistycznym wariancie można oczekiwać jedynie wejścia rynku w krótkoterminowy trend boczny.

Jacek Buczyński

DM PBK S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIG20