DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIRR

opublikowano: 2002-03-18 10:45

Ostatni tydzień na rynku równoległym przyniósł kolejne spadki. Ich dynamika była wprawdzie mniejsza niż w poprzednim okresie, jednak w dalszym ciągi przewaga strony podażowej nie pozostawia większych wątpliwości. W rezultacie WIRR realizuje scenariusz sugerowany w poprzednim tygodniu, a przewidujący kontynuację przeceny w okolice kolejnego z silniejszych poziomów wsparcia na wysokości ok. 1600 pkt., gdzie znajduje się dno korekty wyższego rzędu z listopada 99r. Przy obecnych poziomach indeks dzieli wprawdzie od tej bariery jeszcze spora odległość, a po tak dużych spadkach jak ostatnio może wkrótce dojść do odreagowania, jednak w dalszym ciągu większość sygnałów przemawia za tym, że w perspektywie najbliższych tygodni zdecydowany test jest raczej nieunikniony.

Taki właśnie wariant rozwoju krótkoterminowej koniunktury sygnalizuje również wiele dziennych wskaźników technicznych. Za możliwą korektą przemawia obecny układ szybkich oscylatorów, jak na przykład Stochastic’a i CCI. Znajdują się one bowiem w strefach wyprzedania i jakkolwiek nie dają jeszcze zdecydowanych sygnałów kupna, to jednak taki stan może zwiastować zbliżające się odbicie. Pierwszy z nich już pokonał z dołu swą średnią, zaś CCI jest w pobliżu poziomu wyprzedania i chociaż jak na razie nie doszło do przebicia to jednak kolejne próby są możliwe już w najbliższych dniach.

Biorąc natomiast pod uwagę zachowanie MACD i ROC trudno o powody do większego optymizmu. Oba te indykatory potwierdzają dużą słabość rynku i znajdują się w zdecydowanych trendach spadkowych pozostając poniżej swych poziomów sygnału. Jak na razie nie dają więc one większych szans na wyraźniejszą poprawę koniunktury, a ich sytuacja sugeruje, że nawet jeśli wkrótce dojdzie do wzrostowego odbicia będzie ono jedynie ruchem korygującym spadki.

Wykres tygodniowy również zdaje się potwierdzać możliwość testu wspomnianego wyżej poziomu wsparcia. W ostatnim okresie powstała bowiem druga z rzędu czarna świeca, która jest wprawdzie mniejsza niż poprzednia, ale jednocześnie otwarte zostało okno bessy w przedziale ok. 1640-1642 pkt., co świadczy o nadal dużej przewadze strony podażowej. Tym samym nawet jeśli wkrótce dojdzie do wzrostów powyższa luka będzie jednym z potencjalnych obszarów oporu i mimo, że jest nieduża już w jej obrębie wzrost może się wyczerpać.

Podsumowując obecny obraz indeksu WIRR jak na razie brak jest większych przesłanek dających powody do optymizmu. Kontrolę nad rynkiem w dalszym ciągu sprawują niedźwiedzie, co potwierdza kontynuacja spadków i zachowanie niektórych wskaźników technicznych. Po tak dużej przecenie dość prawdopodobne jest wprawdzie wystąpienie wkrótce odreagowania, jednak jest raczej mało prawdopodobne, by WIRR zdołał w krótkim okresie sforsować linię trendu spadkowego opartą o wierzchołki z 20 listopada ub.r. i 22 stycznia br., a biegnącą się aktualnie na wysokości ok. 1665 pkt.

W dalszym ciągu istnieje więc duże niebezpieczeństwo realizacji w najbliższym czasie scenariusza przewidującego test kolejnego z ważniejszych poziomów wsparcia na wysokości ok. 1600 pkt. Wiele wskazuje na to, że dopiero w tym rejonie można spodziewać się nieco większego ożywienia popytu i przynajmniej zahamowania spadków.

Jacek Buczyński

DM PBK S.A.