Właściwie gdyby nie ostatnie czterdzieści minut handlu można by powiedzieć, że sesja w USA miała dość monotonny przebieg. Niemal przez cały dzień DJIA i Nasdaq Composite utrzymywały niewielkie wzrosty (DJIA około +0,2%, Nasdaq Composite +1%). Jako uzasadnienie dla dynamicznego wzrostu w końcówce handlu podawano automatyczne zakupy, generowane przez programy komputerowe oraz pozytywne komentarze dotyczące przebiegu działań wojennych w Afganistanie. Trochę dziwne to powody, sugerujące co najmniej zachowanie ostrożności co do trwałości wczorajszego impulsu wzrostowego. Obroty na obu rynkach były wczoraj dość wysokie – przekraczały średnie z ostatniego miesiąca.
Dzisiaj opublikowane zostaną kolejne dość istotne wskaźniki makroekonomiczne. O 14:30 podany zostanie zweryfikowany PKB za trzeci kwartał. Oczekuje się rewizji w dół – z –0,4% do –0,8%. O 16:00 przedstawiony zostanie wskaźnik aktywności gospodarczej regionu Chicago – Chicago PMI. Oczekuje się, że wskaźnik minimalnie spadnie – z 46,2% do 45,5%.
Pomimo dobrej końcówki wczorajszej sesji trudno zachować optymizm co do przebiegu koniunktury na najbliższych sesjach. Zarówno DJIA jak i Nasdaq Composite zahamowały wzrosty przed dość istotnymi psychologicznymi i technicznymi oporami. Rynki są po dużych wzrostach a dane dotyczące nastrojów wśród konsumentów czy sytuacji na rynku pracy nie pozwalają na zachowanie optymizmu. Poza tym w przyszłym tygodniu opublikowane zostaną bardzo ważne, zwłaszcza w obecnej sytuacji, dane dotyczące dochodów i wydatków konsumentów (w poniedziałek) oraz raport z rynku pracy (w piątek). Można się obawiać czy przed tymi danymi rynek amerykański będzie w stanie zdobyć się na większy optymizm.
Dariusz Nawrot, DM PBK SA