Na rynku amerykańskim wciąż wyśmienite nastroje – główne indeksy dotarły w czwartek do poziomów sprzed ataku terrorystycznego. Wczorajsze fatalne dane makroekonomiczne właściwie przyjęte zostały wzruszeniem ramion. Jak poinformował Departament Handlu zamówienia na dobra trwałego użytku spadły we wrześniu o 8,5%, podczas gdy oczekiwano, że obniżą się o 1%. Zamówienia na dobra trwałe spadły jednocześnie do najniższego poziomu od stycznia 1996 roku. Minimalnie w dół zrewidowano dane za sierpień – z –0,3% do –0,5%. Tragiczny wynik wrześniowy można oczywiście tłumaczyć jako efekt ataku terrorystycznego, ale chyba nie aż w takim stopniu. Jasno pokazują to przewidywania analityków, którzy w swoich rachubach uwzględniali negatywny wpływ wydarzeń z 11 września. Kiepskie okazały się też dane dotyczące aktywności na rynku nieruchomości – sprzedaż użytkowanych domów spadła o 11,7%, a spodziewano się spadku o 4,7%. Złe, chociaż w zdecydowanie mniejszym stopniu, były też dane o sytuacji na rynku pracy – liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła do 504 tys. (oczekiwano wzrostu do 500 tys.). Czterotygodniowa średnia liczby osób ubiegających się o zasiłki (505 tys.) wzrosła do najwyższego poziomu od ponad 10 lat.
Bezpośrednio po publikacji danych zarówno na NYSE jak i na Nasdaq’u doszło do silnych, ponad dwuprocentowych spadków. Stopniowo jednak atmosfera się poprawiała a ostatnie dwie godziny handlu przyniosły już niemal szał zakupów. Obroty na obu rynkach wzrosły, przy czym zdecydowanie wyraźniej na Nasdaq’u.
Dzisiaj o 15:45 opublikowany zostanie zrewidowany wskaźnik nastrojów wśród konsumentów sporządzany przez Uniwersytet w Michigan (oczekuje się rewizji w dół – z 83,4 pkt do 83 pkt). O 16:00 przedstawiona zostanie wielkość sprzedaży nowych domów we wrześniu – szacuje się spadek z 898 tys. do 860 tys. Jak pokazuje przebieg wczorajszych notowań dane gorsze od oczekiwań mogą zostać zignorowane. Pytanie tylko jaką ilość złych wskaźników makroekonomicznych będzie w stanie przyjąć rynek, twierdząc, że to efekt przejściowy wydarzeń z 11 września. Dzisiaj jest ostatni dzień tygodnia a rynek jest po dużym wzroście. Może się okazać, że w trakcie dzisiejszej sesji nie będzie już tak wielu, co wczoraj, chętnych do kupowania lepszej przyszłości.
Dariusz Nawrot, DM PBK SA