DM TMS Brokers wycenia się ze sporym dyskontem

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2010-12-22 09:00

Jeden z liderów rynku forex idzie na NewConnect. Czy warto zainwestować w jego akcje? 

Szybko rosnące zainteresowanie indywidualnych inwestorów handlowaniem na platformach foreksowych, które oferują szeroką gamę instrumentów i wysoką dźwignię, sprawia, że przez kilka lat można liczyć na przynajmniej 20-30 proc. dynamikę zysków. Niemniej, oferta prowadzona "na szybko" w okresie przedświątecznym nie spotkała się z entuzjazmem większych inwestorów (najmniejszy zapis dla indywidualnych inwestorów to 50 tys. euro).

Cena z dolnego zakresu pierwotnych widełek zniechęciła nieco prezesa Mariusza Potaczała (wraz z matką ma obecnie 82,3 proc. akcji), który w efekcie zachowa z rodziną ponad 50 proc. akcji (pierwotnie miał sprzedać 40 proc.). 7,5 proc. papierów sprzedaje natomiast poprzez spółkę Belstrom Piotr Karmelita, znany z działalności w grupie BBI.

Cena za akcję TMS w IPO wynosi 61 zł. To wyznacza wycenę całej spółki na niecałe 215 mln zł, a maksymalną wartość oferty — na 85,9 mln zł. Czy to dużo? Bazując na szacunku tegorocznego zysku netto, C/Z wynosi 12,6, a patrząc na przyszłoroczną prognozę — 10,2. Tymczasem obecna średnia na GPW (dla zysków z ostatnich 4 kwartałów) to 15,9. W porównaniu do innych firm finansowych wycena akcji TMS również wydaje się atrakcyjna. Na przykład C/Z Ipopemy (stabilny biznes brokerski i TFI oparty o klientów instytucjonalnych) wynosi 22, a XTB (detaliczny broker foreksowy) — około 17, biorąc pod uwagę cenę z tegorocznej transakcji z funduszem private equity i szacowany zysk w tym roku. Akcje TMS wydają się również niedrogie przy porównaniu także innych wskaźników, w tym cenowych opartych o wynik EBITDA czy badających efektywność kosztową.

Biznes TMS charakteryzuje się zdrowymi przepływami pieniężnymi, brakiem zadłużenia i dynamicznym rozwojem wysoko marżowego segmentu detalicznego. Spółka ma przy tym renomę w analizach i prognozach. Dlatego na rynku wtórnym (debiut na NewConnect planowany jest na 7 stycznia), gdzie aktywni są drobni gracze, akcje powinny mieć wzięcie. Dlatego inwestorzy — przy utrzymujących się na giełdach dobrych nastrojach — mogą liczyć na wysokie stopy zwrotu, o których wspomina prezes TMS.

Wywiad z Mariuszem Potaczałą, prezesem TMS, w środowym "Pulsie Biznesu"