Dno w lokatach zostało pogłębione

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2017-08-03 22:00
zaktualizowano: 2017-08-03 20:31

Choć wydaje się to trudne do wyobrażenia, to oprocentowanie bankowych depozytów jeszcze spadło.

Banki wyznaczyły kolejne historyczne minimum. Odkładając na rok 1 tys. zł, można liczyć jedynie na 11,10 zł odsetek — wynika z szacunków Open Finance. To za mało, aby uchronić pieniądze przed inflacją. W czerwcu przeciętne oprocentowanie depozytów opiewało na 1,37 proc. — wynika z danych NBP. Po potrąceniu podatku (19 proc.) zostaje de facto 1,11 proc. To za mało, by uchronić kapitał przed inflacją, a więc realną utratą wartości pieniądza. Według prognoz NBP, inflacja wyniesie w tym roku 1,9 proc., a w kolejnych latach 2 oraz 2,5 proc. — Aby uchronić kapitał przed inflacją za pomocą bankowych depozytów, trzeba poświęcić niemało czasu na studiowanie ofert promocyjnych — dla nowych klientów i ich nowych

pieniędzy. Nawet jednak wtedy nie ma co liczyć na jakiś solid ny zysk. Stawką jest walka o to aby pokonać inflację — mów Bartosz Turek, analityk Open Finance. W maju Polacy zlikwidowa li lokaty o wartości 5,3 mld zł w czerwcu 3,7 mld zł. W tym ostatnim miesiącu 1 mld zł za silił natomiast konta oszczęd nościowe (są oprocentowane na poziomie nie wyższym niż lokaty) i bieżące. — Każdy posiadacz kapita łu musi mieć świadomość, że obecnie inflacja przeważnie szybciej pochłania siłę nabyw czą pieniędzy, niż banki są w stanie dopisywać do nich odsetki. Jeśli więc ktoś zakłada lokatę, to najpewniej realnie na niej traci. Po prostu za wyjęte z banku za rok pieniądze będzie można kupić mniej niż dziś Pewnym pocieszeniem może być fakt, że okresy realnych strat i zysków na bankowych depozytach się przeplatają Pierwsze nie trwają przeważnie dłużej niż rok czy dwa — dodaje Bartosz Turek.