Do 12 lipca ogłoszono w środę przerwę w obradach walnego zgromadzenia akcjonariuszy (WZA) PZU SA. Wniosek taki przedstawiła reprezentująca resort skarbu Agata Rowińska w związku z koniecznością analizy poziomu dywidendy przez resort skarbu.
Jak we wtorek mówił dziennikarzom wiceminister skarbu Paweł Szałamacha, resort skarbu nie wykluczał wniosku o wypłatę dywidendy wyższej niż proponowane przez zarząd PZU 50 proc. zysku netto za 2005 r.
Uchwała o podziale zysku za 2005 r. znalazła się w porządku obrad środowego WZA PZU. Zysk netto PZU wyniósł 1 mld 736,9 mln zł, czyli o 28,5 proc. więcej niż przed rokiem. Zarząd PZU proponował wypłatę 15 zł 66 gr dywidendy na akcję.
Za zgłoszoną przez Skarb Państwa uchwałą o przerwie w WZA głosowali akcjonariusze posiadający prawie 75,5 mln głosów, z obecnych na WZA prawie 76,9 mln głosów, w tym także Eureko.
Wiceprezes Eureko Ernst Jansen powiedział w środę PAP, że skoro resort skarbu potrzebuje jeszcze kilku tygodni do podjęcia decyzji, "nie jest to znaczącą sprawą dla Eureko, jeśli mamy poczekać".
"Nie zależymy od dywidendy z PZU, ale jeśli zwiększenie dywidendy jest powodem decyzji ministra skarbu o przesunięciu walnego zgromadzenia, to z naszego punktu widzenia wszystko jest w porządku" - dodał Jansen.
Pytany, czy minister skarbu zaproponował Eureko spotkanie, Jansen dodał, że jeszcze nie.
We wtorek wiceminister skarbu Paweł Szałamacha powiedział dziennikarzom, że do rozmów z Eureko w sprawie trwającego od kilku lat konfliktu Skarb Państwa zamierza powrócić - jak to określił - "gdy opadnie kurz". Najpierw Skarb Państwa chce m.in. powołać dwie osoby do zarządu PZU i dwie osoby do rady nadzorczej.
Odwołany na początku czerwca prezes PZU Cezary Stypułkowski powiedział w środę PAP, że "technicznie PZU może wypłacić i 100 proc. dywidendy i nie ma to wpływu na jego dzisiejszą pozycję biznesową i na wskaźniki bezpieczeństwa.".
"Polityka kapitałowa jest wnioskowana przez zarząd, ale musi być przegłosowana przez akcjonariuszy. Buduje się kapitał, jeżeli chce się coś przejmować. Ale jeżeli PZU od paru lat nie jest w stanie podejmować decyzji w prostych sprawach strategicznych, jak ład korporacyjny, to trudno uzasadnić, by budowało silną pozycję kapitałową, bo nie jest w stanie czegokolwiek przejąć" - dodał Stypułkowski.