Do Booste trafiło 54 mln zł inwestorskiego kapitału

opublikowano: 14-06-2021, 20:00

Fintech zamknął inwestycyjną rundę A. Przy finansowym wsparciu DialCom24 rozpoczął ekspansję międzynarodową.

Sprawdź:

  • Kto finansuje dalszy, przyspieszony rozwój startupu?
  • Na jakich rynkach zagranicznych zadebiutuje firma?
  • Jak spółce udało się pozyskać 54 mln zł w rundzie A w ledwie kilka miesięcy od obsłużenia pierwszego klienta?

Przed rodzimym start-upem Booste otwierają się nowe perspektywy. Fintech, który oferuje kapitał zwrotny na rozwój i skalowanie biznesów e-commerce, pozyskał 54 mln zł. Spółkę w rundzie A dokapitalizował DialCom24. Biorąc pod uwagę, że Booste pierwszego klienta w Polsce pozyskało ledwie pięć miesięcy temu, tempo dopływu inwestorskiego kapitału wydaje się błyskawiczne.

Skok na nowe rynki:
Skok na nowe rynki:
Jakub Pietraszek, prezes i współzałożyciel Booste, były dyrektor generalny Uber Eats Poland (w pierwszym rzędzie po lewej), informuje o pozyskaniu przez spółkę inwestycji. Ujawnia też plan rozwoju biznesu, w realizacji którego wspiera go zespół Booste.
materiały prasowe

Przyspieszony rozwój biznesu

Booste jest spółką utworzoną w modelu venture buildingowym. Za jej powstaniem stoi fundusz Tar Heel Capital Pathfinder. Finansowo – we wcześniejszej rundzie inwestycyjnej o wartości 2 mln zł przeprowadzonej także z udziałem podmiotu założycielskiego, a zamkniętej w styczniu 2021 r. – do projektu jako anioł biznesu przyłączył się Dawid Sukacz, partner zarządzający w 21 Concordia.

– Jesteśmy zaangażowani w tworzenie Booste od początku i cieszymy się, widząc, że potencjał spółki dostrzegają czołowi inwestorzy branżowi – komentuje Michał Wrzołek, dyrektor inwestycyjny w Tar Heel Capital Pathfinder.

Na platformie Booste jest około 300 zarejestrowanych klientów, w tym kilkadziesiąt obsługiwanych pożyczkobiorców. Spółka jest już gotowa do ekspansji zagranicznej. Z ofertą wystartowała jednocześnie w Wielkiej Brytanii, Irlandii, a także w Holandii.

– Wybraliśmy te kraje ze względu na wielkość i tempo rozwoju sektora e-commerce. Tamtejsi klienci znają już model finansowania opartego na przychodach, ale jeśli chodzi o ofertę skierowaną do małych i średnich przedsiębiorstw, na rynku wciąż jest luka. Istotna jest także zgodność technologiczna – globalne platformy sprzedażowe i marketingowe, z których korzystają tamtejsi sprzedawcy, są już w większości zintegrowane z Booste. Dodatkowo to rynki anglojęzyczne, a nasza platforma od początku funkcjonuje w tym języku. W przyszłym roku chcemy jednak ruszyć dalej, także poza Europę – wyjaśnia Jakub Pietraszek, prezes i współzałożyciel Booste, były dyrektor generalny Uber Eats Poland.

Perspektywa rynkowych wzrostów

Jak działa Booste? Udziela finansowania zwrotnego firmom e-commerce – głównie małym i średnim – na dalszy rozwój i skalowanie aktywności marketingowych. Korzysta przy tym z formuły revenue-based financing (RBF), w myśl której warunki spłaty zadłużenia są elastycznie dopasowywane do wysokości przychodów klienta. Pobiera stałą opłatę – 6 proc. albo 9 proc. od wartości pożyczki w zależności od oferty.

Fintech liczy na błyskawiczny rozwój sektora, w którym działa. Z przedstawionych przez firmę danych wynika, że do 2027 r. wartość globalnego rynku RBF osiągnie 42,34 mld USD przy średnim rocznym tempie wzrostu 61,8 proc. Pandemia COVID-19 wyraźnie przyspieszyła rozwój e-commerce i zwiększyła tym samym potrzeby finansowe internetowych sprzedawców.

Prosto z fabryki technologicznych biznesów

Booste jest wytworem „fabryki start-upów”. Spółka została założona w modelu venture building, który pozwala na szybkie tworzenie struktur przedsiębiorstw dzięki dostępowi do zespołu osób wyspecjalizowanych w rozwoju produktu, marketingu, IT, tworzenia aplikacji mobilnych itp., czyli wszystkich składowych technologicznego projektu.

Tar Heel Capital Pathfinder w takiej formule wprowadził na rynek kilkadziesiąt firm. Poza Booste niedawno dwie inne pozyskały finansowanie venture capital: StreamCards, zwiększająca interaktywność transmisji rozgrywek e-sportowych – 2 mln zł, i Grid Esports, twórca platformy gromadzącej dane z e-rozgrywek –10 mln USD.

Okiem eksperta
Start-upy z masowej produkcji
Paweł Seweryn
partner zarządzający w Daftcode

Model venture building (VB) przyspiesza realizację projektów i zmniejsza ryzyko powielania błędów2 dzięki doświadczeniu z budowania kolejnych start-upów. Wiele spółek pod jednym szyldem oznacza też łatwiejszy dostęp do partnerów biznesowych i inwestorów, co daje synergię i możliwość budowania bliskiej społeczności zarządzających spółkami. Łatwiej tu także o kompletowanie zespołów, bo taka grupa firm jest bardziej rozpoznawalna niż start-up bez wyrobionej marki.

Venture builder, taki jak Daftcode, daje powstającym spółkom i ich założycielom wsparcie merytoryczne i kadrowe. Twórca start-upu może się więc skupić na zadaniach strategicznych. VB przekłada się na sukces i aż 7 na 10 start-upów wywodzących się z tego modelu ma szanse na znalezienie finansowania i dalszy rozwój.

Wyzwaniem w venture buildingu jest natomiast to, że kadra zarządzająca start-upem może nie czuć pełnej odpowiedzialności za jego losy, bo to „nie ich dziecko”. Poza tym model VB nadal zalicza się w Polsce do rodzaju nietypowych, więc pozyskiwanie finansowania dla projektów wymaga edukacji inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane