Do dziś fundacja kupiła sprzęt za 23 mln dolarów
Wpłaty na orkiestrę przyjmowane w gotówce, kartami i przez Internet
MASZYNA MA SERCE: Bankomat-serduchomat, który zamiast wypłacać pieniądze, będzie je przyjmował na pomoc chorym dzieciom, stanie przy gmachu telewizji. fot. Małgorzata Pstrągowska
W niedzielę ósmy raz rusza Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tak jak w poprzednich latach w zbieranie pieniędzy zaangażował się PolCard, który będzie przyjmował wpłaty kartami.
Do tej pory Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kupiła sprzęt medyczny za 23 mln dolarów. Tegoroczny finał dedykowany jest dzieciom z chorobami nerek. Również w tym roku firmy i prywatni ofiarodawcy pieniądze na konto fundacji mogą wpłacać nie tylko licytując złote serduszka lub wpłacając do puszek wolontariuszy, ale i przekazując pieniądze kartą.
Przez telefon
Od pierwszego wejścia antenowego orkiestry, które odbędzie się 9 stycznia około godziny 11.00, do ostatniego — impreza ma się zakończyć 10 stycznia około drugiej w nocy — będzie można dzwonić do telewizji na specjalny numer, by plastikowym pieniądzem wpłacić na konto fundacji. Przyjmowane będą karty krajowe — PolCard oraz Visa, Eurocard i MasterCard, wydane zarówno przez polskie jak i zagraniczne banki. Aby ułatwić udział w tej akcji charytatywnej przebywającym w naszym kraju obcokrajowcom, honorowane będą także plastiki ze znakiem Diners Club. Niestety, pomimo starań organizatorów, nie będą akceptowane plastiki elektroniczne — Visa Electron, Maestro, PolCard BIS. Karty te nie pozwalają na dokonywanie płatności bez bezpośredniego udziału posiadacza karty — czyli np. właśnie przez telefon. Ich limitem jest wysokość salda na rachunku, a przez telefon niemożliwe jest sprawdzenie, czy ofiarodawca posiada tej wysokości środki na koncie osobistym. Pozostałe karty mają z góry ustalone przez banki limity wypłat i dlatego będą akceptowane.
W telewizyjnym studio przez kilkanaście aparatów telefonicznych będą przyjmowane wpłaty. Wystarczy się dodzwonić, podać numer karty i jej datę ważności oraz zadeklarować kwotę, jaką zamierzamy wpłacić na rzecz orkiestry, by pieniądze zostały potrącone z konta.
Przez bankomat
Bankomat będzie mniej wybredny od telefonów. W tym roku firma NCR postawi przed gmachem telewizji na Woronicza w Warszawie urządzenie, o którym Wojciech Mann powiedział kiedyś ââto bankomat — tylko odwrotnie”. Będzie pobierał pieniądze z karty, a nie jak to zwykle bywa — wypłacał.
Wystarczy włożyć kartę do serduchomatu, podać PIN i na monitorze wybrać kwotę, którą chcemy wpłacić. Maszyna potrąci pieniądze z konta, a w zamian ofiarodawcy wyda bilet okolicznościowy.
Bankomat będzie ustawiony na potrącanie niewielkich kwot — 20-200 zł, bowiem praktyka poprzednich lat dowiodła, że w tych urządzeniach ofiarodawcy dokonują właśnie raczej niewielkich wpłat. Wyższe kwoty przekazywane są kartami przez telefon. Ponadto przez bankomat także można przekazać wszystkie pieniądze zgromadzone na koncie — np. przez wielokrotne powtarzanie operacji wpłaty.
Rozliczenia
Zarówno transakcje przez telefon, jak i bankomat rozliczała będzie firma PolCard. Jak deklaruje, ofiarodawca nie jest przy tych operacjach obarczony żadną prowizją.
Przez ostatnie lata systematycznie rośnie zarówno liczba osób wpłacających na rzecz fundacji kartami, jak i wartość wpłat. Jeszcze w 1995 r. zgromadzono w ten sposób 35 tys. zł. Rok później ponad dwa razy więcej. Kolejny raz zdecydowanie sumienia posiadaczy kart zostały poruszone w 1998 r., by apogeum osiągnąć podczas ubiegłorocznej orkiestry, kiedy to konta opuściło 300 tys. złotych przelanych na jeden rachunek fundacji.
Na bieżąco w sieci
Przebieg tegorocznego finału będą mogli śledzić internauci. W prawie każdym większym mieście, gdzie zagra orkiestra, będzie na wirtualnych stronach zapis tego, co się dzieje w ośrodkach telewizyjnych, na głównych placach, gdzie organizowane są imprezy. Podawane będą także kwoty, które udało się zebrać w poszczególnych regionach.
Internauci przez sieć wirtualną będą mogli także brać udział w licytacji serduszek. Umożliwi to system sieciowy Sun Ray 1. Uczestnicy licytacji będą przyjmowani i rejestrowani w centrum zlokalizowanym w studiu Telewizji Polskiej. Będzie ono wyposażone w 50 urządzeń. System będzie przyjmował także zgłoszenia kolejnych chętnych do objęcia któregoś z serduszek. Osoby licytujące otrzymają identyfikator, który pozwoli im na bieżące śledzenie swoich szans na wygranie serduszka z upatrzonym numerem.
Beata Tomaszkiewicz