Do świadczenia kiełbasianego dołożą się firmy

opublikowano: 03-04-2019, 22:00

W narastającej coraz bardziej nerwówce wyborczej PiS wraca do stylu tzw. dobrej zmiany z początku kadencji.

Błyskawicznie forsowane są po trupach — zasad dobrej legislacji — ustawy z najwyższym priorytetem politycznym. Do takich należy ustawa o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r. Rządowy projekt z 26 marca zaliczył w środę migiem dwa czytania Sejmu i w czwartek do południa zostanie przegłosowany. Senat oczywiście puści ustawę bez poprawek, chociaż dopiero za tydzień, a nie za kilka godzin, bo tym razem nie ma tak silnego ciśnienia kalendarzowego.

Jarosław Kaczyński również skorzysta z bonu na zakup kiełbasy wyborczej wartości netto 888,25 zł.
Zobacz więcej

Jarosław Kaczyński również skorzysta z bonu na zakup kiełbasy wyborczej wartości netto 888,25 zł. Fot. Adam Chelstowski - FORUM

Prezydent wykona od ręki usługę podpisową, szybka publikacja i od 1 maja zostanie naliczona ponad 9,8 mln uprawnionych kwota brutto 1100 zł, czyli na rękę 888,25 zł. Na konta lub za pośrednictwem listonoszy ten prezent trafi do obdarowanych bezpośrednio przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Z punktu widzenia PiS optymalne byłyby dni środa–piątek 22-24 maja, by uradowani starsi ludzie pofatygowali się w niedzielę 26 maja na głosowanie, którego nie rozumieją i na które generalnie nie chodzą. Niestety, dla tzw. dobrej zmiany mogą okazać się niewdzięcznikami i… pomylić komitety wyborcze. Za ustawą zagłosuje w czwartek z wizerunkowego rozsądku większość Sejmu i przed wyborami wraże siły mogą zawłaszczyć jeden z punktów tzw. piątki PiS.

Klub Jagielloński nie jest podmiotem uprawnionym ustawowo do uczestnictwa w konsultacjach społecznych. Ale publicznie zgłosił projekt, który po koleżeńsku podajemy dalej. Otóż zaproponował, by zmienić tytuł pilnie procedowanego aktu na „ustawa o przedwyborczym świadczeniu kiełbasianym”. Według pomysłodawców tak poprawiony będzie w sposób zwięzły i adekwatny mówił, czym ustawa naprawdę jest. Sarkastycznie zwracają uwagę, że najważniejszym uzasadnieniem wydania blisko 11 mld zł — których na razie w budżecie 2019 nie ma — jest preambuła projektu: „Na Konwencji Partii Prawo i Sprawiedliwość, która odbyła się w dniu 23 lutego 2019 r., zapowiedziana została dodatkowa pomoc dla emerytów i rencistów w postaci trzynastej emerytury dla każdego seniora”.

Śmią nie brać pod uwagę, że zapowiedział to sam prezes Jarosław Kaczyński, a przecież w obecnym systemie władzy państwowej jego życzenie staje się rozkazem. Do wykonania w szczególności zobowiązana została Teresa Czerwińska, minister finansów, przerażona dokonanym przez rozkazodawcę skokiem na budżet państwa. Jej zadaniem jest przebicie króla Salomona, czyli nalanie z pustego do pełna. Po wykonaniu rozkazu zapewne odejdzie, ale w nagrodę może otrzymać od szefa Mateusza Morawieckiego jakąś niezłą posadę międzynarodową — rząd Polski z klucza ma ich trochę do obsadzenia. Na pewno nie zostanie skierowana na unijnego komisarza w kadencji 2019-24, bo tutaj pewnymkandydatem wydaje się minister Jerzy Kwieciński, ale coś innego zawsze się znajdzie.

Organizacje pracodawców są oburzone, że PiS dla sfinansowania kiełbasy sięga po Fundusz Pracy (FP). Jest on finansowany przez przedsiębiorców z comiesięcznych składek po 2,45 zł od każdego zatrudnionego. FP teoretycznie idzie na walkę z bezrobociem, zasiłki i aktywizację. W ostatnich latach urosła na tym koncie górka 7 mld zł, kwota tegoroczna może być podobna.

Polacy więcej zarabiają, bo firmy więcej płacą, a tym samym więcej trafia na FP, natomiast jego wydatki maleją. Podbieranie pieniędzy z tego żródła na cele niezwiązane z pracą nie byłoby nowością, robiły to już różne rządy. Dlatego w obecnych gwałtownych poszukiwaniach budżetowych pieniędzy na wyborcze świadczenie kiełbasiane pójście przetartym szlakiem wydaje się całkiem naturalne. Podobnie jak skorzystanie z potężnych rezerw celowych, zapisanych w ustawie budżetowej do dyspozycji trzech ministrów siłowych: obrony, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Zostaną odmrożone i rzucone na front kiełbasiany jako tajny odwód.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy