Rynek walutowy znów zaczął mierzyć się z poziomem 1,59 na EUR/USD, a po danych o inflacji w strefie euro (3,6 proc. – wyższej od prognoz) kurs wystrzelił w górę. Nie przeszkodziło to akcjom w dalszym wzroście, gdyż na rynek zaczęły spływać lepsze wyniki kwartalne spółek amerykańskich.
Również raporty makro nie szkodziły giełdowym bykom – inflacja CPI w USA wzrosła dokładnie tak, jak oczekiwano (0,3 proc., bazowa o 0,2 proc.).
Dobre dane napłynęły również z sektora produkcyjnego; w marcu dynamika produkcji przemysłowej wzrósła o 0,3 proc., a oczekiwano wzrostu o 0,1 proc.
Rozczarowały za to dane z rynku nieruchomości – ale nie było to dla nikogo zaskoczeniem.
Wczoraj FED opublikował Beżową Księgę. Padły tam stwierdzenia o słabnącej gospodarce USA, spadających wydatkach konsumentów, rosnącej inflacji, słabym rynku nieruchomości. Rynek akcji nie przyjął negatywnie tych informacji, w sumie nie było tam nic zaskakującego.
Wczoraj kilka znanych osobistości w świecie finansów - m.in. M. Mobius z Templetona - wypowiedziało się, że kryzys na rynku kredytów powoli zaczyna się kończyć. Był to kolejny pozytyw dla rynków akcji i jeśli dziś Bank of New York i Merrill Lynch nie przedstawią raportów kwartalnych gorszych od spodziewanych przez rynek, dobra passa giełdowych byków przełoży się również na dzisiejsze notowania.
EUR/PLN
Wczoraj złoty umacniał się do głównych walut w reakcji na wzrost kursu EURUSD; publikacje danych makro w USA nieco zaburzyły ten proces, ale potem sytuacja wróciła do normy. Wydarzeniem dnia była rezygnacja Stanisława Gomułki z funkcji wiceministra finansów. To może wprowadzić lekki niepokój na rynek walutowy, gdyż jako powód minister podał „przyczyny merytoryczne”. Kurs EUR/PLN ma szansę na odreagowanie ostatnich spadków. Najbliższy opór znajduje się na poziomie 3,4370 (szczyt z 14 marca), zaś najbliższe wsparcie to poziom 3,40 – rejon ostatnich minimów.
EUR/USD
Wczoraj kurs wzrósł mocno w reakcji na
wyższą inflację CPI w Europie. Odczyt ten wyniósł 3,6 proc. wobec prognoz na
poziomie 3,6 proc. Eurodolar wspiął się na szczyt - ustanowił nowy
rekord wszech czasów na poziomie 1,5977. Dziś w nocy obserwowaliśmy korektę tego
ruchu. Notowania dość spektakularnie wybiły się ponad poziom 1,58, która to
bariera ostatnio powstrzymywała popyt trzykrotnie przed wybiciem. W tej chwili
na horyzoncie brakuje czynników pozytywnych dla dolara, stąd bardziej
prawdopodobny jest ruch w górę. Oporem będzie poziom 1,5977, powyżej zaś
psychologiczne 1,60. Wsparcia będą na poziomach 1,5916 – dołek z nocnych
notowań, i 1,5892 – szczyt z 10-04-2008.
GBP/USD
Wczoraj podano dane dot. stopy bezrobocia w
Wielkiej Brytanii, która zgodnie z rynkowymi prognozami wyniosła 5,2 proc. Wraz
z tym raportem zostały opublikowane dane nt. zasiłków dla bezrobotnych. Ich
liczba spadła o 1,2 tys. wobec prognozy na poziomie 1 tys. oraz wobec wzrostu o
0,6 tys. w lutym. Wczorajsza przedpołudniowa korekta ostatnich spadków
doprowadziła kurs w okolice linii trendu spadkowego poprowadzonej po szczytach z
27-03, 04-04. Kurs odbił się od tego, ale jeśli dojdzie do wybicia górą na
EUR/USD, z pewnością dziś powrócimy do jej testowania. Najbliższy opór to
1,9763 – linia trendu, a następnie wczorajszy szczyt - 1,9774. Najbliższe
wsparcie to poziom 1,97, niżej zaś 1,9650 dołek z 13 kwietnia.
USD/JPY
Lepsza sytuacja na światowych giełdach akcji, a
także kolejne udane sesje w Azji, powodują coraz lepszą perspektywę dla kursu
USD/JPY. Dalsza poprawa nastrojów pozwala oczekiwać, że kurs zawędruje do
najbliższego oporu znajdującego się na poziomie 102,095 – szczyt (60 min.) z 11
kwietnia. Oporem wyżej jest dolne ograniczenie kanału wzrostowego - okolice
poziomu 102,80. Wsparciami będą poziomy 100,045 - wczorajszy dołek oraz ostatnie
minima w rejonach 100,338 z 14 maraca (60 min).