Dobrana reklama bardziej tolerowana

Marta Bellon
opublikowano: 2014-09-23 00:00

Wyskakujące banery i filmiki, zamiast przyciągać uwagę, irytują. Reklamodawcy poszukują bardziej efektywnych form promocji w sieci.

Wartość rynku reklamy internetowej w Polsce szacowana jest na 2,5 mld zł, i rośnie. A wraz z nią — poziom irytacji reklamami wśród użytkowników internetu. To ostatnie zjawisko będzie miało coraz większy wpływ na decyzje reklamodawców dotyczące wyboru rodzaju reklamy. Eksperci przewidują, że wkrótce w sieci będą królować formy reklamowedopasowane do odbiorcy — jego zainteresowań i potrzeb.

— Internet przypomina dziś gigantyczny bazar, sprzedawcy próbują zachęcić nas do kupna produktów, którymi nie jesteśmy zainteresowani, i robią to w dodatku w bardzo nachalny sposób. Nasze skrzynki e-mailowe codziennie zalewane są treściami reklamowymi, a banery zasłaniają treść witryn internetowych — przyznaje Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies.

Irytujące banery

Inaczej jest z reklamami w wyszukiwarce, które w mniejszym stopniu są postrzegane przez użytkowników sieci jako treść obca i w związku z tym są lepiej akceptowane. — To kierunek, w którym powinna zmierzać reklama w sieci — uważa Piotr Prajsnar. Ranking najbardziej denerwujących rodzajów reklam zdecydowanie wygrywają wyskakujące banery i reklamowe filmy wideo.

Z raportu portalu interaktywnie.com wynika, że nie toleruje ich odpowiednio 94 proc. i 75 proc. badanych. Mniej irytujące są linki sponsorowane i reklamy w mediach społecznościowych, choć i tak wskazuje na nie 56 proc. Marketerzy skłaniają się więc w kierunku takich form reklamowych, które umożliwiają dotarcie do grupy docelowej rzeczywiście zainteresowanej daną usługą czy produktem. Coraz częściej stosują tzw. reklamę osobistą, opartą na analizie potrzeb klientów.

Promocje pod klienta

Według badania przeprowadzonego na zlecenie Sociomantic Labs, 16 proc. polskich firm zna definicję lub korzysta z tej formy reklamy. Na znaczeniu zyskuje również reklama mobilna. Eksperci prognozują, że w ciągu najbliższych kilku lat przekazy dostosowane do zainteresowań klientów będą jednymi z najważniejszych elementów działań promocyjnych.

— Firma Procter & Gamble zapowiedziała niedawno, że planuje do końca tego roku przeznaczyć od 70 do 75 proc. całego swojego budżetu na reklamę w sieci właśnie na reklamę osobistą. Natomiast według szacunków firmy Magna Global, wydatki na ten typ reklamy w Stanach Zjednoczonych w 2017 r. będą stanowiły aż 83 proc. pieniędzy przeznaczanych na marketing w internecie. W tym samym roku wydatki na reklamę osobistą na świecie sięgną 32,6 mld USD.

Dla porównania, szacuje się, że w 2014 r. będzie to 16,6 mld — mówi Maciej Wyszyński, dyrektor zarządzający na Europę Środkową i Wschodnią w Sociomantic Labs. Jak wynika z badania Research Now, reklamodawcy cenią reklamę osobistą przede wszystkim za dwukrotnie większą skuteczność, w porównaniu z tradycyjnymi reklamami internetowymi, i czterokrotnie lepszą efektywność w kanale mobilnym.

— Jej znaczenie będzie z pewnością nadal rosło i format ten zdominuje w przyszłości rynek reklamy internetowej — uważa Maciej Wyszyński.