Dobre wiadomości nie pomogą

Soszyński Konrad
opublikowano: 1999-10-19 00:00

Dobre wiadomości nie pomogą

Dane GUS o produkcji przemysłowej we wrześniu są dość jednoznacznym sygnałem powrotu wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w drugim kwartale bieżącego roku. Wzrost produkcji wynoszący 8,9 proc. w układzie wrzesień do września oznacza, że przedsiębiorstwa zdołały przystosować się do sytuacji powstałej po ujemnym szoku popytowym kryzysu rosyjskiego.

TRUDNO JEST jeszcze w tej chwili powiedzieć czy wzrost ten zawdzięczamy przyrostowi popytu krajowego, czy też poprawie w eksporcie. Częściową odpowiedź na to pytanie powinny przynieść dane na temat rachunku obrotów bieżących we wrześniu (których możemy się spodziewać w pierwszych dniach listopada).

DANE TE niestety nie są dobrą informacją dla rynku stóp procentowych — oznaczają one przyspieszenie gospodarcze, co jest zwykle połączone z rosnącą presją inflacyjną. Informacja ta została już zresztą zdyskontowana przez rynek pieniężny w zeszłym tygodniu, poprzez wzrost rentowności bonów skarbowych (o terminie wykupu październik 2000 r.) z 14,40 proc. w ubiegły poniedziałek do 15,20 proc. wczoraj.

NIESTETY brak równie dobrych informacji z sektora publicznego, jakkolwiek deficyt budżetowy zmniejszył się nieznacznie a poziom zadłużenia samorządów jest mniejszy niż oczekiwano, to ciągle brak rzetelnej informacji na temat zobowiązań sektora ubezpieczeń zdrowotnych oraz sytuacji w ZUS-ie. Ten stan stawia Ministerstwo Finansów w mało komfortowej sytuacji, zmusza je by płaciło dodatkową marżę za niepewność, inwestorom chcącym finansować deficyt sektora publicznego, poprzez zakup papierów skarbowych.

JEŻELI ZESTAWIMY dane o produkcji przemysłowej za wrzesień z piątkowymi danymi o wzroście inflacji do 8,0 proc. w stosunku rocznym to nieuchronne wydaje się podniesienie oficjalnych stóp procentowych o co najmniej jeden punkt procentowy jeszcze przed nastaniem zimy. Niestety może to w konsekwencji oznaczać poskromienie odbudowującego się tempa wzrostu gospodarczego.