Dobry sprzęt musi kosztować

Urszula Światłowska
opublikowano: 2004-11-05 00:00

Carvingi zrewolucjonizowały narciarstwo. Narty stały się krótsze i zwrotniejsze.

— Teraz ta moda mija, a większość firm „prostuje narty” — mówi Andrzej Kramarski ze sklepów Maks Sport.

Ale wciąż producenci prześcigają się w „przyozdabianiu” nart i desek.

— W tej chwili modny jest Atomic z odważnym designem i kolorystyką, wśród pań popularne są też kolorowe Rossignole i Dynastary — tłumaczy Tomasz Rowicki z Delta Sport.

Najlepiej kupować w sklepach specjalistycznych. W supermarketach jest co prawda taniej, ale może to być zakup z „niespodzianką gratis”. Trzeba też pamiętać, że narty, deskę czy buty dobiera się indywidualnie. Wybierając narty nie koloryzujmy na temat swoich możliwości, nie odejmujmy też sobie kilku kilogramów. Każde, nawet małe oszustwo, może wpłynąć na komfort szusowania. Dlatego zanim w ruch pójdzie karta kredytowa, lepiej schować kłamstewka do kieszeni, by nowy sprzęt nie powędrował do szafy.