Dobrze bronić dobrego imienia

Magdalena Karpińska
opublikowano: 2005-06-02 00:00

Podczas dotyczącego ochrony renomy przedsiębiorców dyżuru eksperckiego Magdaleny Karpińskiej nie zadzwonił żaden czytelnik. Czy to chybiony temat, czy może w Polsce nie stosuje się już nieuczciwych działań wymierzonych w renomę konkurencji?

- Klienci często zwracają się do naszej kancelarii o pomoc w przypadku naruszenia ich dobrego imienia. To naruszenie może przybierać różne formy. Często działanie konkurencyjnego przedsiębiorcy jest jednocześnie czynem nieuczciwej konkurencji i naruszeniem prawa do znaku towarowego. Przykładowo, jeżeli znak towarowy ma postać trójwymiarową (kształt opakowania produktu, np. butelki Coca-Coli), wtedy wprowadzenie na rynek podrobionego produktu będzie jednocześnie naruszało prawa do znaku towarowego, wprowadzało klientów w błąd i stanowiło naśladownictwo gotowego produktu. W takim razie przedsiębiorca, może bronić swych praw zarówno na podstawie przepisów prawa własności przemysłowej, jak i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Pojawiają się też spory na tle rejestracji nazw domen internetowych. Opiera się ona na zasadzie pierwszeństwa i w chwili jej dokonywania nie bada się praw abonenta do wybranej nazwy. Dlatego zdarza się, że zarejestrowana domena zawiera cudzą nazwę lub znak towarowy. W większości przypadków rejestracja takiej domeny jest zamierzona i ma na celu podszycie się pod konkurencję lub korzystanie z cudzej renomy. Jeżeli korzystanie z domeny jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz narusza interes innego przedsiębiorcy, będziemy mieć do czynienia z nieuczciwą konkurencją, a uprawnionemu będą przysługiwały roszczenia przewidziane w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jeżeli nazwa domeny stanowi jednocześnie znak towarowy innego przedsiębiorcy, poszkodowany może skorzystać z ochrony przewidzianej przepisami prawa własności przemysłowej. Nie można również wykluczyć domagania się ochrony na podstawie przepisów kodeksu cywilnego dotyczących ochrony dóbr osobistych.

Postępowanie przed sądem powszechnym bywa przewlekłe. Nie zawsze też uda się uzyskać zarządzenie tymczasowe o zakazie używania spornej domeny. Na szczęście, w przypadku sporów dotyczących domen internetowych innym wyjściem niż sądy powszechne jest Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych działający przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Sąd Polubowny kilka razy stwierdził, że rejestracja określonej domeny naruszyła prawa osób trzecich. W takim przypadku umowa o rejestrację domeny zawarta z NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa — zajmuje się właśnie nadawaniem domen), ulega rozwiązaniu, a domena może zostać zarejestrowana na rzecz uprawnionego podmiotu.

Magdalena Karpińska radca prawny w kancelarii Salans