Dobrze sprzedają się tłumaczenia ustaw

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2000-02-10 00:00

Dobrze sprzedają się tłumaczenia ustaw

Wśród zagranicznych menedżerów spada zainteresowanie książkami o polskiej gospodarce

BEZ TŁUMACZENIA: Niektóre importowane publikacje nie zostaną przetłumaczone ze względu na duże koszty takiej operacji. Szczególnie, gdy uzupełnienie do książki znajduje się na zagranicznych stronach WWW — przekonuje Agnieszka Kobusińska, specjalista ds. książek importowanych w Księgarni Bankowej. fot. Grzegorz Kawecki

Wydawnictwa o polskiej gospodarce ukazujące się w języku angielskim nie cieszą się zbytnim powodzeniem. Najczęściej tłumaczone są książki prawne. Wielkość sprzedaży publikacji opisujących polski rynek zależy przede wszystkim od zainteresowania naszym rynkiem zagranicznych inwestorów.

Minął okres lawinowego zainteresowania polskim rynkiem wśród zagranicznych inwestorów. Jak podkreślają księgarze, tym samym minął czas, w którym sprzedawali sporą ilość pozycji anglojęzycznych omawiających polską sytuację prawnoekonomiczną.

— Obecnie takich książek sprzedaje się coraz mniej. Dlatego też w księgarniach nie pojawiają się nowe tytuły — twierdzi Sławomir Szczerba, dyrektor warszawskiej Księgarni Bankowej.

Chętniej prawne

Najczęściej tłumaczone są polskie przepisy prawne. Zainteresowanie nimi na rynku nie słabnie, ponieważ korzystają z nich również rodzimi prawnicy, obsługujący zagraniczne podmioty działające w Polsce. Tego typu publikacje są jednak droższe od analogicznych pozycji w języku polskim.

Zdaniem Danuty Kierzkowskiej, redaktora naczelnego wydawnictwa TEPIS, na koszt wydania tłumaczonego aktu prawnego nakłada się konieczność wynagrodzenia tłumacza (około 40 zł za stronę), prawników, ekonomistów i ekspertów językowych, którzy uczestniczą w przygotowaniu publikacji.

Oprócz aktów prawnych, równie często tłumaczone są raporty analizujące rynek nieruchomości w Polsce. Nadal też wydaje się sporo książek na temat tej branży w języku angielskim.

Żyjąca książka

Ze swoją ofertą na polski rynek zamierza wejść grupa wydawnicza Pearson Education. Z propozycji tego edytora prawdopodobnie korzystać będą jedynie osoby biegle władające językiem angielskim.

— Książki te nie traktują o polskiej gospodarce, ale stanowią doskonałe uzupełnienie wiedzy na tematy od czysto ekonomicznych, poprzez zarządzanie ludźmi, aż do socjologii czy psychologii. Ich odmienność polega na połączeniu możliwości, jakie daje Internet, z przyjemnością korzystania z drukowanej publikacji. Na poszczególnych stronach są odnośniki do witryn WWW, gdzie zamieszczane są rozszerzenia i aktualizacje omówionych problemów — twierdzi Agnieszka Kobusińska, specjalista ds. książek importowanych w Księgarni Bankowej.

Jej zdaniem, żadne polskie wydawnictwo nie podejmie się przetłumaczenia na język polski książek z katalogu Pearson Education.

— Oferta tej grupy wydawniczej jest bogata. Polski edytor oprócz wydrukowania konkretnej pozycji musiałby zdecydować się na uruchomienie stron WWW, zawierających tłumaczenia uzupełnień informacji do niej ze stron angielskiego wydawcy — twierdzi Agnieszka Kobusińska.

Książki te nie należą do najtańszych. Średnia cena to równowartość 60 USD, czyli około 250 zł.

Marcin Bołtryk