Doceniam oryginalność i skuteczność

Jacek Pochłopień
20-03-2002, 00:00

Jarosław Józefowicz, prezes Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych, Menedżer Roku 2001, docenia oryginalne pomysły młodych współpracowników i doświadczenie starszych.

Joanna Wrześniewska (Polsat): Jury powołane przez Stowarzyszenie Menedżerów w Polsce uznało, że Menedżerem Roku 2001 został Jarosław Józefowicz, prezes Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych. Jaka jest Pana recepta na sukces?

Jarosław Józefowicz (TZMO): Trzeba dużo pracować i mieć wokół siebie ludzi, którzy myślą podobnie — że praca jest ważna. Należy skupić wokół siebie młodych i starszych współpracowników i uzyskać konsensus. Na tym opiera się sukces Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych.

Jakie były kryteria wyboru Menedżera Roku 2001?

Leon Warecki (wiceprzewodniczący rady Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce): Z jednej strony oceniamy dokonania i osiągnięcia czysto menedżerskie, z drugiej — patrzymy, jaka jest osobowość kandydata, jego predyspozycje. A więc nasze kryteria są bardzo konkretne — oceniamy m.in. wynik finansowy firmy na przestrzeni kilku lat, prognozę na rok bieżący — ale i niewymierne. Jury spotyka się z wyselekcjonowaną grupą kandydatów i dość długo dyskutuje.

Jaki typ menedżera prezentuje Pan prezes. Agresywnego czy raczej spokojnego?

LW: Przede wszystkim skutecznego, i to jest bardzo istotne, szczególnie kiedy obserwuje się dynamikę kierowanej przez niego firmy. Pamiętajmy, że jest to polskie przedsiębiorstwo, które udanie konkuruje z potężnymi koncernami.

Czy nie obawiają się panowie, że polscy menedżerowi będą zastępowani przez zachodnich?

LW: Obserwujemy taką tendencję, ale nie jest ona znacząca. Również zagraniczni menedżerowie są zastępowani przez polskie kadry, które są na tyle mocne, że śmiało mogą konkurować z najlepszymi.

Czy korzystał Pan z książek, szkoleń, które pomagają menedżerom w ich pracy?

JJ: Oczywiście, tak. Wiedza i metoda zarządzania jest ważna. Mamy dużą grupę młodych ludzi, którzy zdobywali praktykę w Polsce i poza naszym krajem. Dodam, że w firmie w Rumunii, której jesteśmy właścicielem, menedżerem i dyrektorem jest Nowozelandczyk. Dzielenie kadry na polską i obcą nie ma sensu — trzeba być skutecznym i wtedy na pewno znajdzie się swoje miejsce.

Jaka jest Pana rada dla młodych ludzi, którzy chcą być świetnymi menedżerami. Co powinni zrobić?

JJ: Uczyć się i nie bać się podejmować decyzji, realizować własnych pomysłów. Niewielu młodych ludzi jest w stanie kreować nowe rozwiązania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Pochłopień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Doceniam oryginalność i skuteczność