Dojdzie do reaktywacji?

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-03-15 00:00

Do 10 maja wyjaśni się, czy JTT Computer upadnie, czy też wierzyciele dadzą zarządowi możliwość odbudowy firmy. Szanse — pół na pół.

JTT Computer, wrocławski producent komputerów, którego na skraj bankructwa doprowadziły działania fiskusa, ma do 10 maja czas na porozumienie z wierzycielami. Długi JTT wynoszą ponad 60 mln zł. Największym i najtrudniejszym w negocjacjach wierzycielem jest Kredyt Bank.

— To trudne rozmowy, ale próbujemy przekonać wierzycieli, że więcej zyskają na dalszej działalności firmy niż na upadłości — mówi Janusz Krasnopolski, szef spółki.

Propozycje układowe złożył w sądzie w końcu 2003 r. jeszcze poprzedni zarząd spółki. Przewidywały redukcję długów o ponad 80 proc. i rozłożenie reszty na raty. Potem oferowane wierzycielom warunki zostały poprawione.

— Nie chcę mówić o szczegółach przed zakończeniem negocjacji — twierdzi Janusz Krasnopolski.

Jeżeli wierzyciele zgodzą się na układ, JTT chce wznowić działalność. Nie ma jednak mowy o powrocie do dawnej świetności: 400 mln zł przychodów i 300 pracowników. W JTT zostało tylko kilku pracowników, a fabryka stoi.

— W razie powodzenia układu możemy liczyć na 20-30 mln zł przychodów w 2004 r. i 20 tys. dostarczonych na rynek komputerów. Chcemy stopniowo reaktywować firmę — zapowiada szef JTT.

Na razie spółka zamierza tylko produkować komputery Adax (najbardziej znana marka JTT) oraz montować sprzęt na zlecenia. Nie ma mowy o kosztownej działalności dystrybucyjnej, która wcześniej dawała najwięcej przychodów.

JTT nadal chce wystąpić do Skarbu Państwa o 100 mln zł odszkodowania za działania fiskusa.

— To nam jednak nie pomoże w bieżącej działalności. Efektów można się spodziewać za trzy lata — uważa Janusz Krasnopolski.

Odpowiedzialnością za swoje problemy JTT obarcza organy skarbowe, które zajęły kilkanaście milionów złotych, przez trzy lata prowadziły kontrole i oczerniały spółkę. Spór z fiskusem dotyczył słynnego już eksportu i nie opodatkowanego importu komputerów dla szkół, stosowanego też przez innych dostawców komputerów. JTT i Optimus wygrały z fiskusem wszystkie sprawy sądowe.