Dokumenty firmy powiedzą prawdę doradcy

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 09-12-2011, 00:00

Dobrze przygotowany do rozmowy o kredycie przedsiębiorca umie udowodnić doradcy, że wywiąże się z obowiązków kredytobiorcy

O kredyt inwestycyjny może starać się każda firma, nawet niewielka.

— Wbrew ogólnemu przeświadczeniu, że niewielkie spółki w czasie kryzysu są mało zachęcającymi kredytobiorcami, instytucje finansowe nie odrzucają ich wniosków bez dokładnej analizy. Małe firmy są bardziej elastyczne i potrafią znacznie szybciej dostosować się do zmiennych, nawet trudnych warunków gospodarczych — uważa Marek Kołakowski, dyrektor departamentu bankowości oddziałowej i przedsiębiorstw w Meritum Banku.

Jednak bez względu na wielkość firmy trzeba pamiętać, że oferta banku ma zaspokajać nie tylko jej bieżące potrzeby, ale też gwarantować rozwiązania i produkty przydatne w przyszłej działalności.

— Przedsiębiorca ubiegający się o kredyt powinien przeanalizować ofertę banku dostępną np. na stronie internetowej lub porozmawiać z agentem contact center. Pozwoli to zapoznać się z wymaganiami banku co do koniecznych dokumentów i ewentualnych ograniczeń dostępności kredytów. Zwykle podczas pierwszego spotkania z pracownikiem banku jest duża szansa na wstępne oszacowanie dostępnej kwoty kredytu i warunków, na jakich może zostać udzielony — radzi Marek Badowski z Alior Banku.

Cel i wielkość finansowania

Większość banków nie wymaga już sformalizowanych biznesplanów, ale rozmowę z doradcą bankowym przedsiębiorca powinien zacząć od sprecyzowania, na co przeznaczy pożyczone pieniądze.

— Sprecyzowanie celu jest niezwykle istotne, ponieważ to on decyduje o rodzaju kredytu. Inne rozwiązania banki proponują przy finansowaniu inwestycji, a inne w przypadku potrzeb bieżących. Kredytem odnawialnym finansuje się potrzeby, które cyklicznie się powtarzają, a ratalny kredyt obrotowy jest przeznaczony na finansowanie jednorazowych potrzeb. Jeżeli poza zakupem nieruchomości przedsiębiorca zamierza sfinansowaćkredytem inwestycyjnym także adaptację lub remont, to kredyt zostanie wypłacony w transzach — wyjaśnia Loukas Notopoulos, dyrektor departamentu rozwoju i sprzedaży produktów dla małych przedsiębiorstw w Polbank EFG S.A.

Jeżeli przedsiębiorca myśli o inwestycji w lokal, to zazwyczaj wie, jakiego finansowania będzie potrzebował. Może też — na podstawie przygotowanego kosztorysu inwestycji — stwierdzić, jakie nakłady będą potrzebne np. na remont czy adaptację.

— Aby przedsięwzięcie było efektywne, należy się też zastanowić, jaki wkład własny może do niego wnieść przedsiębiorca z wypracowanego przez firmę zysku. Szacując wysokość tego wkładu, należy wziąć pod uwagę kwotę, jaką możemy przeznaczyć na inwestycję. Należy to zrobić w taki sposób, aby nie zakłócić działalności firmy, tzn. aby w związku z wydatkami na inwestycję nie zabrakło środków obrotowych na zakup towaru. W większości banków im wyższy wkład własny, tym atrakcyjniejsze warunki kredytowania — podpowiada Loukas Notopoulos.

Jednym z udogodnień może być okres kredytowania. W przypadku kredytu inwestycyjnego im dłużej przedsiębiorca może spłacać pożyczkę, tym niższe miesięczne raty i wyższy kredyt wynikający ze zdolności kredytowej. W sprzyjających warunkach taki kredyt może być udzielony nawet na 25 lat.

Zabezpieczenie

Podczas rozmowy z doradcą padnie pytanie o zabezpieczenie kredytu. Dlatego wcześniej przedsiębiorca powinien się zastanowić, co może zaproponować. — Dla kredytów inwestycyjnych na lokal na ogół zabezpieczeniem jest nieruchomość, która będzie finansowana. Wiele banków zaakceptuje także inną nieruchomość, a nawet nieruchomość osoby trzeciej. Jest tak, gdy przedsiębiorcy zależy, aby finansowana nieruchomość pozostała nieobciążona. Bank będzie także wymagał zabezpieczeń, gdy klient potrzebuje na bieżącą działalność kredytu większego niż 200 tys. zł — informuje Loukas Notopoulos. Trzeba się też liczyć się z tym, że bank może zażądać informacji o majątku firmy i dobrach prywatnych, zwłaszcza gdy o kredyt ubiega się osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą.

Dokumentacja

Starający się kredyt przedsiębiorca musi przygotować dokumenty, które posłużą bankowi do formalno-prawnej oceny firmy. Chodzi o zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej lub aktualny odpis Krajowego Rejestru Sadowego oraz umowę spółki i zaświadczenia o nadaniu numerów REGON i NIP. Niektóre banki wymagają też przedstawienia zezwolenia lub koncesji. Warto zwrócić uwagę, żeby wszystkie dokumenty były aktualne i spójne, to znaczy żeby nazwa firmy i adres na dokumentach były jednakowe i nie budziły wątpliwości. Do oceny zdolności kredytowej firmy i wyliczenia kwoty kredytu niezbędne są dokumenty finansowe, czyli deklaracje podatkowe za dwa ostatnie lata obrachunkowe, bilans i rachunek wyników za dwa ostatnie lata i struktura wiekowa należności, a jeśli firma rozlicza się w oparciu o podatkową książkę przychodów i rozchodów, to podsumowania poszczególnych miesięcy. Ponadto przedsiębiorca musi uzyskać z Urzędu Skarbowego i ZUS zaświadczenia o niezaleganiu z płatnościami podatków i składek do ZUS. Jak jednak zaznacza Marek Badowski, instytucje finansowe wymagają ich zazwyczaj dopiero przed zawarciem umowy kredytowej. Jeżeli przedsiębiorca stara się to kredyt zabezpieczony nieruchomością, to musi mieć aktualny odpis z księgi wieczystej. Dla kredytów inwestycyjnych na zakup nieruchomości wymaga się także umowy przedwstępnej kupna — sprzedaży, a przy kredycie na remont lub rozbudowę potrzebny jest zwykle kosztorys inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu