Dolar blisko ważnych oporów

  • Marek Rogalski
opublikowano: 09-05-2016, 16:57

Koszyk dolara BOSSA USD zbliżył się w poniedziałek w okolice ważnego oporu, jaki stanowi linia spadkowa trendu rysowana od końca stycznia – obecnie przy 79,80 pkt.

Wraz z dawnymi oporami z kwietnia b.r. przy 80,20 pkt. stanowi ona kluczowy rejon, który może ograniczać przed dalszymi zwyżkami. Niemniej jego złamanie diametralnie zmieni długoterminowe układy (ale na to chyba będziemy musieli poczekać z kilkanaście dni).

Dzisiaj dolar wygrywa w dużej mierze dzięki słabemu jenowi. To bynajmniej nie efekt wzrostu oczekiwań na interwencję ze strony BOJ – ta może stać się bardziej realna, jak JPY znów zacznie się umacniać i zejdzie poniżej 105 na USD/JPY – a raczej wynik ocieplenia nastrojów na rynkach akcji – pytanie jednak na jak długo. W każdym razie analiza techniczna USD/JPY dopuszcza ruch maksymalnie w okolice 108,70-108,90, co dobrze widać na poniższym wykresie. 

Dolar napędzany jest też słabością walut Antypodów – zwłaszcza NZD, o którym pisaliśmy rano. Widać, że rynek zaczyna mieć obawy, czy podczas zaplanowanego na noc z wtorku na środę wystąpienia, prezes RBNZ nie uderzy w bardziej „gołębie” nuty. Chociażby po to, aby werbalnie wpłynąć na wysoki zdaniem banku centralnego kurs NZD/USD. Na wykresie widać, że ładnie realizowana jest formacja RGR. Niemniej neutralne opinie Greame Wheelera dadzą pretekst do realizacji tzw. ruchu powrotnego w okolice linii szyi formacji RGR przy 0,6840.

Wyhamowała natomiast presja spadkowa na EUR/USD, który nie zdołał dzisiaj znacząco naruszyć poziomu 1,1376 (istotnego z punktu widzenia kontynuacji spadków) i tym samym o testowaniu 1,1350 nie było mowy. Agencje zacytowały wypowiedź wiceprezesa ECB, Vitora Constancio, który dał do zrozumienia, że bank centralny potrzebuje czasu, aby móc ocenić efekty podjętych w marcu decyzji o zwiększeniu luzowania. Z drugiej strony wyraźniej też wskazał na zagrożenia spoza strefy euro, dając do zrozumienia, jak dużą niepewność niesie ze sobą czerwcowe referendum ws. Brexitu. Słowa te można interpretować na dwa sposoby – naszym zdaniem temat Brexitu w ciągu najbliższych tygodni będzie ważniejszy, a ryzyka turbulencji w europejskiej gospodarce, jakie ze sobą niesie, będą rzutować na euro. Przy okazji – ostatni sondaż ICM z dzisiaj wskazał na wzrost odsetka głosujących za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE do 46 proc. z 45 proc. i to oni są stroną dominującą. Dzisiaj o godz. 15:00 rozpoczęły się też obrady Eurogrupy. Z wypowiedzi oficjeli nie wynika jednak, aby miało być ono rewolucyjne w temacie greckiego zadłużenia. Na dyskusję o jego ewentualnej redukcji nie jest czas – kluczowe w tym rozdaniu są Niemcy, a kanclerz Merkel obawia się, że taka decyzja rozwścieczyłaby Niemców i dała kolejne punkty w sondażach dla eurosceptycznej AfD. Technicznie – EUR/USD zaczyna realizować koncepcję odbicia do 1,1430-65. O wyjście wyżej może być dość trudno.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane