Dolar był najlepszą inwestycją

Piotr Burza
opublikowano: 27-05-1999, 00:00

Dolar był najlepszą inwestycją

Waluta amerykańska przyniosła największy zysk

Po pierwszym kwartale okazało się, że mimo optymistycznych prognoz dotyczących wzrostu wartości złotego, inwestorzy, którzy zawierzyli dolarowi, nie zawiedli się. Zielony jest mocno zakorzeniony w psychice wielu Polaków, jako pewna, godna zaufania waluta. Po raz kolejny okazało się, że nie zawiodła pokładanego w niej zaufania.

Na początku roku, wraz z powstaniem Unii Gospodarczej i Walutowej przewidywania na temat przyszłości waluty amerykańskiej nie były dla niej korzystne. Po wprowadzeniu nowego koszyka walutowego zawierającego 45 proc. dolara i 55 proc. euro polska waluta umocniła się znacznie. Prognozowano, że nowa waluta europejska przejmie funkcje dolara jako waluty rezerwowej oraz zdominuje go na światowych rynkach. Również w Polsce, po wybiciu złotego do 9 proc. powyżej parytetu, oraz spadku dolara do ceny 3,45 zł, większość analityków rynkowych wskazywała na możliwość jego dalszego spadku.

Czynniki rządowe biły na alarm zaniepokojone zbyt silną pozycją złotego, ponieważ powodowało to wzrost importu, a co za tym idzie deficytu handlowego. W umacnianiu się złotego znaczny udział mieli również inwestorzy zagraniczni. Przewidując redukcje stóp procentowych sprzedawali oni dolary, aby zakupić papiery wartościowe.

Niespodziewany zwrot

Po rekordowym wybiciu w polski rynek uderzył kryzys brazylijski. Już w połowie stycznia, wraz z początkiem załamania gospodarki brazylijskiej, złoty zaczął się osłabiać. Po optymistycznych symptomach wskazujących na zakończenie kryzysu azjatyckiego, w światowe gospodarki uderzyła zawierucha z Ameryki Południowej. Zmieniło to diametralnie nastawienie inwestorów do dolara. Większość z nich „pogodziła się z dolarem” kupując instrumenty denominowane w dolarach lub kupując amerykańską walutę.

Pod koniec stycznia Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe. To posunięcie było przewidziane przez analityków, rynek walutowy zdyskontował nawet redukcję o 1-2 punkty procentowe, lecz zaskoczyła wszystkich decyzja Rada Polityki Pieniężnej. Rada ustaliła cięcia od 2,5 do 3 punktów proc.

Czas deprecjacji

Od redukcji stóp procentowych ukształtował się trend spadkowy polskiej waluty. Zagranica pozbywała się polskich papierów wartościowych, przyczyniając się do ciągłego zmniejszania się wartości naszej waluty. Kryzys brazylijski i brak wpływów z prywatyzacji spowodowały, że złoty pod koniec lutego osiągnął poziom ujemnego odchylenia od parytetu — jakie osiągnęła polska waluta w sierpniu, w czasie największego nasilenia kryzysu rosyjskiego. Marcowe informacje o pogorszeniu wskaźników makroekonomiczych — wzroście bezrobocia, spadku produkcji przemysłowej, oraz wzroście deficytu budżetowego spowodowały, że kurs polskiej waluty ustabilizował się w okolicach parytetu, z tendencją do spadku.

Lekka poprawa

Pod koniec pierwszego kwartału zarysowały się lepsze perspektywy dla naszej waluty. Spowodowało to wybicie złotego i coraz wyraźniejszy spadek dolara. Jednak mimo wszystko cena amerykańskiej waluty utrzymuje się wysoko. Najbardziej zaś zarobili ci, którzy kupili zielone na początku roku i sprzedali pod koniec pierwszego kwartału.

Różnica między ceną kupna i sprzedaży 1 dolara wynosiła 50 groszy. Przy kwocie 1 tys. dolarów daje to niebagatelną sumę 500 zł — 27 proc. zysku od zainwestowanej sumy przez trzy miesiące. Dolar, tym którzy kupili go na początku roku, zapewnia jeszcze ciągle wysoką stopę zwrotu.

Analitycy przewidują obecnie wybicie złotego. Prognozy jednak są ostrożne i twierdzą, że cena dolara prawdopodobnie nie spadnie poniżej 3,7 złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Dolar był najlepszą inwestycją