Dolar nadal zyskuje na wartości
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczął się w taki sposób jak zakończył poprzedni — dużymi wahaniami kursu w ciągu dnia. Na otwarciu za dolara płacono 4,2725 zł, a za euro 3,6225 zł.
Od rana inwestorzy czekali na wieści z Ministerstwa Finansów na temat stanu państwowej kasy oraz o sposobie finansowania powiększającej się dziury budżetowej. Zaniepokojenie rynku przełożyło się na wycenę złotego, który na otwarciu był wyraźnie słabszy niż w piątek wieczorem, kiedy za dolara płacono 4,19 zł, a za euro 3,53 zł. Później nasza waluta na chwilę się umocniła do poziomu 4,22 zł, ale wówczas napłynęły oczekiwane informacje z MF.
Reakcja inwestorów na te wieści była taka sama jak w piątek na dane o stanie gospodarki — rynek ogarnęła panika i kurs naszego pieniądza uzyskał najniższy w tym roku poziom, za dolara płacono 4,39 zł, najwięcej w tym roku. Po południu gracze nieco ochłonęli po porannym szoku i kurs złotego ustabilizował się w okolicach 4,33 zł za dolara.
Trudno przewidzieć, jak będą przebiegały kolejne dni na rynku walutowym. Część inwestorów krajowych nie bierze udziału w grze, obawiając się ryzyka związanego z dużymi wahaniami kursów. Sytuacja jest bardzo nerwowa, a na niskie morale rodzimych graczy wpływa trudne do przewidzenia zachowanie się kapitału zagranicznego.
Nawet jednorazowa, ale znacząca interwencja z ich strony jest w stanie w kilka sekund postawić na głowie cały rynek walutowy.