LONDYN (Reuters) - W poniedziałek po południu euro utrzymało się na poziomie około 99 centów.
Poprawa notowań kontaktów terminowych na amerykańskie indeksy i ostrzeżenia ze strony Banku Japonii (BOJ) przed kolejną interwencją na rynku walutowym spowodowały wzrost popytu na dolara.
"Dolar już poważnie spadł i przyszedł czas na realizację zysków. Rynek potrzebowałby dalszych złych wieści ze spółek w USA, by dolar dalej tracił" - powiedział Kamal Sharma z Commerzbanku.
O godzinie 15.14 euro wyceniano na 99,00 centa, a dolar był wart 119,86 jena.
Dealerzy oczekują też na dane ekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj o godzinie 16.00 czasu warszawskiego Instytut Zarządzania Podażą (ISM) opublikuje swój indeks koniunktury w przemyśle (dawniej NAPM). Wedle prognoz wzrośnie on w czerwcu do 55,8 punktu z 55,7 punktu w maju.
Europejska waluta natomiast nie zareagowała na wiadomości o poprawie koniunktury w przemyśle strefy euro.
Przygotowywany przez Reutera indeks koniunktury w przemyśle (PMI) strefy euro wzrósł trzeci miesiąc z rzędu. W czerwcu wyniósł on 51,8 punktu wobec 51,5 w maju. Poziom 50 punktów uważany jest za granicę pomiędzy rozwojem a recesją.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))