Środa była dniem dolara. Kurs euro spadł wczoraj z 1,28 we wtorek do 1,2650 USD. Słabł też złoty.
Polska waluta oddała wczoraj to, co zyskała pod koniec wtorkowych notowań, gdy zwiększony popyt na złotego zgłaszali inwestorzy amerykańscy. Kurs dolara wzrósł w środę do 3,70 zł z 3,64 zł we wtorek, a kurs euro do 4,70 z 4,64 zł. Na spadek notowań złotego mogły mieć wpływ zawirowania na rynku węgierskim. Informacja o zmianie ministra finansów doprowadziła bowiem do chwilowego silnego osłabienia forinta.
Wczorajszy przetarg dwuletnich obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu zakończył się sukcesem. Inwestorzy zgłosili popyt wysokości 9,11 mld złotych na obligacje warte 2,7 mld złotych. Średnia rentowność wyniosła 6,1390 proc. Notowania złotego po ogłoszeniu wyników przetargu ustabilizowały się przy odchyleniu na poziomie -0,9 proc.
O godzinie 16.00 GUS podał, że wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych w drugiej połowie grudnia wyniósł 0,2 proc. (m/m). Tuż po ogłoszeniu tych danych dolar wyceniany był na 3,6750 zł, a euro na 4,6620 zł.
Notowania naszej waluty powinny pozostawać w przedziale -1,0/-2,0 proc. Jeżeli korekta spadkowa EUR/USD ulegnie zakończeniu, to kurs USD/PLN powinien ponownie spaść w okolice 3,65. Przez jakiś czas może utrzymać się schemat wzrostu kursów do południa, kiedy waluty kupują importerzy i spadku kursów późnym popołudniem, kiedy notuje się duży popyt inwestorów zagranicznych.
Dolar zdołał odrobić wczoraj część strat do euro. Notowania waluty europejskiej od wtorkowego popołudnia spadły z poziomu 1,28 w okolice 1,2650. Taki spadek kursu może być efektem realizacji zysków. Przez większą część sesji europejskiej kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,2650-1,2670.
W trakcie sesji nie brakowało wypowiedzi wpływowych postaci świata finansów. Ernst Welteke, prezes Bundesbanku, w wywiadzie dla niemieckiej telewizji określił wzrost notowań euro do dolara jako sytuację, na którą bank centralny ma niewielki wypływ. Ernst Welteke dodał również, że jego zdaniem niemieckie przedsiębiorstwa są dobrze przygotowane na silne euro. Wypowiedź ta nie przełożyła się jednak na wzmożone zakupy waluty europejskiej. Według ankiety przeprowadzonej przez agencję Reuters, aż 37 z 51 ankietowanych ekonomistów oczekuje wzrostu notowań euro w okolice 1,30 lub wyżej.
Druga połowa sesji przyniosła wzrost notowań euro. Kurs EUR/USD sięgnął poziomu 1,2700. O godzinie 16.05 za jedno euro płacono 1,2684 dolara. Notowania euro do dolara powinny nadal podlegać korekcie spadkowej. Wydaje się jednak, że trend wzrostowy EUR nie powinien ulec na razie zmianie.