NOWY JORK (Reuters) - Kurs dolara spadł w piątek do najniższego od sześciu miesięcy poziomu wobec euro i jena. Powodem jest wzrastający pesymizm po wtorkowych atakach na USA.
Obawy o stan amerykańskiej gospodarki, obecne już przed atakami terrorystycznymi, pogłębiły się nawet w obliczu usilnych prób światowych banków centralnych unormowania systemów finansowych.
Dane opublikowane w piątek przez amerykański Zarząd Rezerwy Federalnej wykazały, że produkcja przemysłowa w USA spadła w sierpniu po raz 11 z rzędu, tym razem o 0,8 procent. Analitycy spodziewali się spadku o 0,5 procent.
Sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych wzrosła natomiast w sierpniu zgodnie z oczekiwaniami o 0,3 procent. Skorygowano też lipcowy wskaźnik sprzedaży detalicznej. Ostatecznie podano, że wskaźnik ten wzrósł w lipcu o 0,2 procent, wobec wcześniejszych doniesień o wzroście bliskiemu zeru.
W ciągu dnia kurs euro wzrósł do 92,50 centa, ale następnie spadł do 91,90 centa.
Dolara wyceniano także w ciągu dnia na mniej niż 117 jenów, co stanowi najniższy od sześciu miesięcy poziom. Potem jednak kurs amerykańskiej waluty odbił się do 117,80 jena, ciągle tracąc prawie jeden procent do poziomu z czwartkowego zamknięcia.
Dało się zauważyć rosnącą ostrożność przy sprzedaży dolara, gdyż dealerzy oczekują, że największe banki centralne świata podejmą działania w celu zatrzymania spadku wartości amerykańskiej waluty.
Banki centralne na świecie przekazały ponad 190 miliardów dolarów na rynki finansowe w przeciągu dwóch ostatnich dni.
Amerykański Zarząd Rezerwy Federalnej podpisał umowy o wymianie walutowej z Europejskim Bankiem Centralnym i Centralnym Bankiem Kanady celem sprostania potrzebom gotówkowym bankom europejskim dotkniętym reperkusjami wtorkowych ataków terrorystycznych.
Amerykański Sekretarz Skarbu Paul O'Neill zapewnił, że są "wszelkie powody", aby mieć pewność co do amerykańskiej gospodarki i powiedział, że jej odbicie niedługo nastąpi.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))