Ostatni tydzień przyniósł spadek notowań złotego. Kurs euro znalazł się w okolicy 3,99 zł i próbował kilka razy bez skutku przebić ten poziom. Za dolara najwyżej płacono 3,1450 zł, co było skutkiem wzrostu wartości waluty amerykańskiej na rynkach zagranicznych.
Złoty stracił na wartości głównie z powodu pogłosek o dalszym zaostrzeniu polityki monetarnej przez amerykański bank centralny. Z wypowiedzi członków Fed wynika, że w USA może utrzymywać się presja inflacyjna, co będzie skutkowało podwyżkami stóp procentowych zza oceanem. Komentarze natychmiast znalazły odbicie w naszym regionie, powodując spadek wartości nie tylko złotego, ale także węgierskiego forinta i czeskiej oraz słowackiej korony.
Z braku publikacji ważnych danych makroekonomicznych w minionym tygodniu uwaga inwestorów skupiała się na sytuacji na rynku międzynarodowym oraz na rządowych założeniach przyszłorocznego budżetu. Według przedstawionych informacji deficyt budżetowy ma utrzymać się na poziomie 30 mld zł. Rząd zwiększył założenia dochodów, podwyższając je o 3 mld zł. Jak można było się spodziewać, założenia te nie uspokoiły inwestorów, którzy czekają na ostateczne przekazanie przez rząd ustawy budżetowej do Sejmu. Mimo zapewnień ministra finansów Stanisława Kluzy, że w budżecie nie ma już miejsca na dalsze zwiększanie wydatków socjalnych, cały czas istnieje ryzyko ich śrubowania, bo PiS za wszelką cenę będzie chciało utrzymać koalicję rządową.
W tym tygodniu poznamy dane o inflacji w minionym miesiącu oraz o wysokości lipcowego deficytu obrotów bieżących. Według naszych prognoz wskaźnik inflacji w sierpniu wyniósł 1,5 proc., licząc rok do roku, wobec 1,1 proc. w lipcu. Dane te zostaną opublikowane pod koniec tygodnia. Już we wtorek poznamy stan rachunku obrotów bieżących. Oczekujemy deficytu na poziomie 150 mln EUR. Naszym zdaniem, dane o inflacji będą ważne dla inwestorów z uwagi na rosnące oczekiwanie podwyżek stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Rynek coraz częściej stawia na taki ruch już w listopadzie tego roku.
Do zakupu wspólnej waluty sugerujemy wykorzystać kurs euro w okolicy 3,9700 zł. Oczekujemy także ponownego wzrostu notowań waluty amerykańskiej na rynkach zagranicznych, co powinno na rynku krajowym skutkować dalszym spadkiem notowań złotego.