NOWY JORK (Reuters) - Na początku środowej sesji w USA dolar nadal znajdował się powyżej granicy 120 jenów, a euro kosztowało mniej niż 89 centów.
Rynek nie zareagował w gwałtowny sposób na informację, że wzrost efektywności pracy w USA w drugim kwartale został skorygowany do 2,1 z 2,5 procent.
Według dealerów jen zaczął tracić, ponieważ powoli kończy się okres transferowania przez japońskich inwestorów zysków z zagranicznych inwestycji do kraju.
O godzinie 17.00 czasu warszawskiego rozpocznie się konferencja amerykańskiego sekretarza skarbu, Paula O'Neilla.
O godzinie 14.45 za euro płacono 88,86 centa. Dolar kosztował 120,34 jena i oscylował wokół najwyższego poziomu w ciągu dnia.
Euro umocniło się do jena kosztowało 106,95 jena.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))