Dolar traci wobec jena i euro

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2002-03-11 00:00

To był bardzo dobry tydzień dla europejskiej i japońskiej waluty. Kurs EUR/USD tygodnia zwyżkował o 1,5 centa, przekraczając na czwartkowej sesji poziom 0,8840 USD/EUR. Notowania USD/JPY spadły do poziomu 126,40 jena — najniższego od trzech miesięcy.

Wzmocnienie kursu jena i euro wynika z globalnej deprecjacji dolara. Tak zwany dolar indeks, odzwierciedlający wartość dolara względem koszyka walut, stracił ostatnio prawie 3 proc. i znajduje się w się w tej chwili na najniższym poziomie od dwóch miesięcy. Deprecjacja dolara nie jest związana z kondycją amerykańskiej gospodarki. Jej przyczyny dopatrywać się należy m.in. w zaleceniach analityków, którzy rekomendują realokację kapitału na japońska giełdę, gdyż rynki azjatyckie mogą bardziej skorzystać na ożywieniu w USA niż giełdy amerykańskie. Popyt na europejską walutę stymulowany był również dzięki pogłoskom o przejęciach. Brytyjski koncern tytoniowy Imperial Tobacco ogłosił, że zakupi 90 proc. udziałów niemieckiego producenta papierosów Reemtsma. Wartość transakcji szacowano na 5,22 mld euro.

Amerykańska gospodarka dużymi krokami wychodzi z recesji. Instytut Zarządzania Podażą (ISM) podał, że wskaźnik aktywności w amerykańskich sektorach poza branżą wytwórczą wzrósł w lutym do 58,7 pkt i osiągnął najwyższy poziom od listopada 2000 roku. Wskaźnik znacząco przekroczył oczekiwania rynku i wzbił się powyżej poziomu 50 punktów. Indeks nowych zamówień, który jest miernikiem przyszłej koniunktury w branży, również przekroczył poziom 50 punktów i osiągnął w lutym 57,3 pkt. Wzrost wykazały również wskaźnik zamówień w amerykańskim przemyśle. Rósł on drugi raz z rzędu (o 1,6 proc.), co odczytywane jest jako znak, że przemysł zaczyna wychodzić z półtorarocznego kryzysu. Największy popyt notowano w motoryzacji i informatyce.

Kompletnym zaskoczeniem okazał się raport o wydajności pracy i bezrobociu. W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku wydajność amerykańskich pracowników wzrosła o 5,2 proc. Wcześniejsze dane mówiły o 3,5-proc. wzroście. Dane o wydajności pracy są jednym z najważniejszych wskaźników wyznaczających kondycję i elastyczność największej gospodarki świata. Od początku tygodnia mówiło się, że stopa bezrobocia znów wzrośnie. Tymczasem z danych Departamentu Pracy wynika zupełnie co innego — stopa bezrobocia spadła do 5,5 proc.

W wystąpieniu przed komisją senacką prezes Fed Alan Greenspan oświadczył, że Stany Zjednoczone recesję mają już za sobą. Greenspan zazwyczaj wygłasza ten sam tekst dwukrotnie — najpierw przed komisja Izby Reprezentantów, a następnie przed komisją Senatu. Tym razem dokonał nieoczekiwanej zmiany w tekście swojego wystąpienia z ubiegłego tygodnia, kiedy to stanowczo podkreślił, że ożywienie gospodarcze nadejdzie, choć nie tak szybko jak podczas poprzednich kryzysów. Cześć analityków sądzi, że podczas najbliższego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego planowanego na 19 marca nastawienie banku do polityki monetarnej może ulec zmianie.

W tym tygodniu kurs EUR/USD powinien jeszcze pozostać w przedziale 0,8700–0,8860. W dłuższym terminie spodziewamy się jednak dalszych jego wzrostów. Sugerujemy, by spadki w okolice 0,8700 USD/EUR inwestorzy wykorzystali do zajmowania długich pozycji w euro.