Doogie Howser z Chorzowa

Alina Treptow
opublikowano: 2016-02-16 22:00

Polski licealista rzucił rękawicę naukowcom z Harvardu. Opracował konkurencyjną technologię wytwarzania sztucznych organów

W czwartek, podczas kongresu Investing in Medical Innovations w Katowicach, Maciej Mańka przedstawi swój wynalazek — technologię wytwarzania urządzeń służących do hodowli sztucznych organów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby młody wynalazca nie był jeszcze uczniem klasy maturalnej jednego z chorzowskich liceów.

CICHO SZA:
CICHO SZA:
Maciej Mańka kończy w tym roku klasę maturalną. Na razie nie chce ujawnić, czy kolejny etap edukacji planuje kontynuować w kraju czy za granicą.
EXPLORY

Jego miłość do nauk biomedycznych zaczęła się w szpitalu, gdy był jeszcze małym pacjentem. Potem przyszła kolej na teorię i artykuły naukowe w czasopismach naukowych. W liceum obok obowiązkowych lektur — „Ferdydurke” czy „Chłopów” — czytał więc też o najnowszych wynalazkach uniwersytetów Harvard czy Princeton. Tak trafił na amerykańskie urządzenie służące do hodowli sztucznych organów.

— Postanowiłem stworzyć własny prototyp. Zmieniłem sposób jego wytwarzania, dzięki czemu mój wynalazek jest tańszy i niewymagający tak wyrafinowanego sprzętu jak amerykański. Prototyp stworzyłem zaledwie trzy miesiące temu, więc projekt jest bardzo świeży. Liczę jednak, że podczas kongresu w Katowicach przyciągnie uwagę również inwestorów — mówi Maciej Mańka. Młody naukowiec twierdzi, że nie tylko prototyp jest novum. Także rynek dla tego typu urządzeń dopiero się rodzi — amerykańscy wynalazcy zrobili pierw- sze kroki i rynek jest na początku drogi, a w Europie ośrodki w Szwajcarii czy Holandii dopiero wykonują pierwsze próby.

— Potencjał rozwoju wydaje się więc bardzo duży — mówi Maciej Mańka.

Szerokie są też ewentualne zastosowania jego technologii. Młody naukowiec wyjaśnia, że pozwoli ona sprawdzić, czy najmniejsza nawet bakteria czy wirus negatywnie wpływa na ludzki organizm. Co więcej — pozwoli na testowanie nowych leków w nowych warunkach.

— Coraz więcej nowoczesnych terapii, np. przeciw nowotworom czy AIDS, opiera się na cząsteczkach tak małych, że trudno je badać na zwierzętach. Ta technologia usuwa problem skomplikowanych testów zwierzęcych, a także umożliwia badania na ludzkich, a nie mysich komórkach — wyjaśnia Maciej Mańka. Zdolny licealista prowadzi badania w laboratoriach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Trafił tam dzięki konkursowi — został finalistą konkursu naukowego E(x)plory, a następnie zdobył staż naukowy w Pracowni Badań Nanowarstw Makromolekuł, gdzie dziś doskonali technologię. — Udostępniliśmy Maćkowi nasze laboratorium, a on niemal samodzielnie odtworzył skomplikowany eksperyment przeprowadzony kilka lat temu na Harvardzie. To właśnie takich młodych ludzi z pasją i wizją chcemy mieć w zespole — mówi dr Jakub Rysz, fizyk z UJ, jeden z opiekunów naukowych licealisty.