Doradca gospodarczy prezydenta Rosji Władimira Putina Andriej Iłłarionow powiedział w czwartek, że rozbicie przez państwo rosyjskiego giganta branży wydobywczej Jukos było bezwstydnym zamachem na własność prywatną i przyniesie Rosji ogromne straty.
"To zrobili potwornie nieprzygotowani i niewykwalifikowani ludzie. - mówił Iłłarionow w rozmowie z radiem "Echo Moskwy". -
Podstawą (ich działania) nie było nic innego, jak tylko pragnienie pozbawienia (kogoś) prywatnej własności"
Iłłarionow jest jedynym rosyjskim wyższym urzędnikiem, który odważył się publicznie krytykować Kreml, ale analitycy mówią, że stracił swoje wpływy i został wydalony z kręgu prezydenta Putina.
Jukos od dawna przeżywa poważne trudności. Rosyjski skarb państwa żąda od niego ogółem 27,8 mld dolarów zaległych podatków, które chce odzyskać ze sprzedaży majątku firmy. Były szef Jukosu Michaił Chodorkowski od października 2003 roku przebywa w więzieniu.
Niedawno tajemnicza firma Bajkałfinansgrup nieoczekiwanie wygrała przetarg na Jugansknieftiegaz - główną strukturę wydobywczą Jukosu - oferując niebotyczną jak na nowicjusza w biznesie sumę 9,35 miliarda dolarów. Bajkałfinansgrup zarejestrowana została dopiero 15 grudnia.