Doradcy od składek na raty

opublikowano: 17-06-2015, 00:00

Gdy ZUS wzywa do zapłaty zaległości i podpowiada, że można je spłacić ratalnie, co piąty dłużnik na to przystaje, bo egzekucja kosztuje. Po 1 grudnia o ulgi ma być łatwiej

Płatnicy będą wspierani w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przez specjalnych doradców — do spraw ulg i umorzeń. Mają pomagać przedsiębiorcom, którym albo grożą zaległości w spłacie składek, albo są zadłużeni, i będą ubiegać się o ulgową spłatę należności. Doradcy pojawią się w oddziałach ZUS na przełomie roku. Najpierw zaczną działać w tych jednostkach, gdzie dotychczas składano najwięcej wniosków o skorzystanie z takiej pomocy. Obecnie projekt jest realizowany pilotażowo w wybranych oddziałach.

Sytuacja gospodarcza i finansowa firm dość szybko daje o sobie znać na kontach płatników. Zaległe należności z kontraktów są najczęstszym powodem niepłacenia składek — tłumaczą, starając się np. o ich odroczenie. Po zmianie przepisów więcej przedsiębiorców może skorzystać z ulg — przewidują urzędnicy ZUS, kierowanego przez Elżbietę Łopacińską, pełniącą obowiązki prezesa Zakładu.
Zobacz więcej

JAK W ZWIERCIADLE:

Sytuacja gospodarcza i finansowa firm dość szybko daje o sobie znać na kontach płatników. Zaległe należności z kontraktów są najczęstszym powodem niepłacenia składek — tłumaczą, starając się np. o ich odroczenie. Po zmianie przepisów więcej przedsiębiorców może skorzystać z ulg — przewidują urzędnicy ZUS, kierowanego przez Elżbietę Łopacińską, pełniącą obowiązki prezesa Zakładu. Marek Wiśniewski

Urzędnik namówi do rat

Gdy płatnik chce złożyć wniosek o odroczenie, rozłożenie na raty czy umorzenie składki, także zaległej, doradca przychodzi z proceduralną pomocą. — Podpowiada, jak wypełnić wniosek, jakie dokumenty należy zgromadzić, a także jak sobie poradzić z wymaganiami związanymi z udzielaniem pomocy publicznej. Rolą doradcy jest też podsunąć płatnikowi optymalne dla niego warunki spłaty zadłużenia, które powinien zaproponować we wniosku — mówi Agata Wiśniewska-Półtorak, dyrektor departamentu realizacji dochodów ZUS. Obecnie często składane wnioski nie spełniają wymagań formalnych. Na przykład brakuje podpisów albo płatnik nie określa rodzaju pomocy, o jaką się zwraca, a takie braki wystarczą, aby sprawa pozostała pozostawiona bez rozpatrzenia. Piotr Popek, ekspert podatkowy w KPMG w Polsce, przyznaje, że to poważny problem, i pozytywnie ocenia projektowane przedsięwzięcie.

— Dotychczas płatnicy składek albo nie wiedzieli, że mają możliwość porozumienia się z ZUS w sprawie zaległości, albo mieli problemy z wypełnieniem skomplikowanych wniosków — podkreśla ekspert.

Docelowo przewidziano przyznanie doradcom prawa do wychodzenia z własną inicjatywą. Będą mogli występować do dłużników z propozycją dobrowolnej spłaty zadłużenia, które ZUS odnotuje na koncie płatnika. Zasugerują, że warto rozłożyć je na raty.

— Obecnie w takich sytuacjach przy okazji wezwania do zapłaty ZUS przesyła zadłużonym przedsiębiorcom poradniki, jak skorzystać z układu ratalnego. Powiadamiamy, że powstał dług i jeżeli płatnik nie podejmie odpowiedn,ich kroków, zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne — wyjaśnia Agata Wiśniewska-Półtorak. Takie zabiegi dają rezultaty. Ok. 20 proc. płatników, mających dług wobec Zakładu, złożyło wnioski o ulgi. Na razie działania mają charakter sondażowy, ale ZUS już dostrzega ich plusy — mniej jest wniosków błędnych, polepsza się jakość składanych dokumentów, poprawia terminowość spłaty należności.

— Zachęcamy do odpowiednio wczesnego zgłaszania się o pomoc, zanim dług będzie trudny do udźwignięcia i dojdzie do egzekucji, która oznacza dla płatnika dodatkowe koszty — mówi dyrektor departamentu w ZUS.

Zakład zbada księgi

ZUS przypomina, że płatnik może wystąpić o odroczenie terminu płatności bieżących i przyszłych składek czy ratalną spłatę zaległości. Przedsiębiorca, zdecydowany na skorzystanie z ulg, powinien zaproponować, na jaki czas chciałby odroczyć płatność, czy ją rozłożyć na raty. ZUS to analizuje i bada dokumenty płatnika według wewnętrznych, jednolitych — jak podkreślają jego przedstawiciele — standardów.

Zakład zagląda do rachunku zysków i strat, bada bilanse, księgi przychodów i rozchodów, zeznania podatkowe, płynność finansową, wszelkie zadłużenia. Analizuje dane z trzech lat przed złożeniem wniosku o ulgę i na tej podstawie stawia prognozę na przyszłość — ocenia szanse spełnienia sposobu spłaty należności deklarowanego przez płatnika. Według standardów, jego sprawa powinna być rozpatrzona w ciągu miesiąca, maksymalnie dwóch. Przedsiębiorca, który ubiega się o ulgę, musi pamiętać, że to go nie zwalnia z płacenia na bieżąco składek, których nie dotyczy wniosek. Jest to jeden z ważniejszych warunków. Zaprzestanie płacenia bieżących składek dłuższe niż dwa tygodnie może prowadzić do zerwania umowy o układzie ratalnym. Podobnie jest, gdy płatnik przestanie spłacać dług. Takie przypadki należą jednak do rzadkości. ZUS podpowiada, że w razie chwilowych zawirowań w biznesie można zwrócić się o utrzymanie ulgi. Jest to możliwe pod warunkiem uregulowania zobowiązań, a spóźnioną należność trzeba wpłacić z odsetkami za zwłokę. Z obserwacji ZUS wynika, że zwykle powodem niepłacenia składek są zaległe płatności z kontraktów, problemy w branży. Widać to było ostatnio w transporcie, wcześniej w budownictwie. — Przedsiębiorcy nie byli w stanie płacić składek i zwracali się do nas o odroczenia czy rozłożenie zobowiązań na raty. Wnioski o ulgi są odzwierciedleniem sytuacji gospodarczej i finansowej przedsiębiorstw — podkreśla Agata Wiśniewska- Półtorak.

Przybędzie wniosków o ulgi

W ubiegłym roku zawarto 826 umów o odroczenie składek i ponad 20,2 tys. układów ratalnych. Niedługo może być ich więcej. ZUS spodziewa się większej liczby wniosków o taką pomoc w związku ze zmianami, które zaczną obowiązywać od 1 grudnia tego roku. Wejdzie wtedy w życie nowela ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, znosząc obecne, dość znaczące, ograniczenie dla przedsiębiorców przy ubieganiu się o ulgi, o czym pisaliśmy niedawno w „Pulsie Biznesu”. W zasadzie dotyczy to pracodawców, bo obecnie warunkiem udzielenia ulgi jest uregulowanie tej części składek, która jest potrącana z wynagrodzeń pracowników. ZUS może przystać na odroczenie lub spłatę ratalną wyłącznie części finansowanej przez pracodawcę. To najczęstszy powód, dla którego wiele wniosków o pomoc nie mogło być przyjętych. Jednocześnie dodatkowo pogarszało to sytuację w firmach.

— Opłacanie składek w części finansowanej przez ubezpieczonych w niektórych przypadkach nie było możliwe ze względu na bardzo trudną sytuację finansową pracodawcy. W konsekwencji zaległości wobec ZUS zwiększały się ze względu na rosnące odsetki z tytułu nieterminowych wpłat. Pracodawca popadał w jeszcze większe problemy finansowe — mówi Piotr Popek. Po zmianach całe składki będzie można objąć ulgami. Ekspert KPMG uważa, że to pozwoli odzyskać płynność finansową przedsiębiorstwa i stopniową spłatę zaległości. Jego zdaniem, zmiany mają jednak jeden minus. Objęte ulgą pieniądze należne od części finansowanej przez ubezpieczonych nie będą wpływały na ich konta. — Ze składek opłacanych przez ubezpieczonych ZUS finansuje bieżące świadczenia emerytalne i rentowe, jak również wypłaca zasiłki chorobowe. Objęcie tej części składek możliwością skorzystania z ulg lub umorzeń będzie oznaczało kredytowanie świadczeń składkami opłaconymi przez innych ubezpieczonych — prognozuje Piotr Popek. Uważa jednak, że jeżeli skala wniosków płatników nie będzie zbyt duża, nowe przepisy nie powinny mieć wpływu na płynność Zakładu.

ZUS zmieni program

Agata Wiśniewska-Półtorak wyjaśnia, że obecnie płatnik wpłaca składki, a po rozliczeniu dokonanych wpłat na koncie płatnika te należności są przenoszone proporcjonalnie do należnych kwot składek na konta ubezpieczonych. Po zmianach ten mechanizm nie ulegnie zmianie. Nowe zasady dotyczące ulg wymagają jednak od ZUS wprowadzenia do systemu informatycznego funkcji, dzięki której na kontach pracowników zostaną zaewidencjonowane opłaty prolongacyjne od składek płaconych według ulgowego harmonogramu ustalonego z ZUS w umowach o ich odroczenie czy w układach ratalnych. Jak już pisaliśmy, opłaty te będą obliczane zgodnie z regułami ordynacji podatkowej. Mają być wnoszone przez pracodawców, jako rekompensata dla pracowników za ich opóźnione składki.

 

99,1 proc. Taka była ściągalność składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych w 2014 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu