Doradcy zmieniają nomenklaturę

Małgorzata Zgutka
opublikowano: 1999-10-29 00:00

Doradcy zmieniają nomenklaturę

PWC szuka językowej poprawności

Nazwa działu human resources źle się kojarzy — do takich wniosków doszła firma PricewaterhouseCoopers. Teraz dział personalny nazywa się human capital.

— Określenie resources wskazywałoby na to, że zasoby ludzkie w firmie jedynie eksploatujemy. Ponieważ tak nie jest, uznaliśmy, że lepsze będzie słowo capital. Wynika to z założenia, że nasi pracownicy są największym kapitałem naszej firmy — wyjaśnia Maciej Piela z działu human capital firmy Pricewaterhouse-Coopers.

Dwóch nazw, ale z innych względów, używa również Arthur Andersen. Wewnętrzny dział, zajmujący się sprawami pracowników, nadal nazywa się human resources (HR).

— Owszem, w firmie znajduje się również dział human capital, ale ma on zupełnie inne zadania. Na zewnątrz świadczy usługi doradcze związane z kwestiami kadrowymi. HR utożsamiany jest tylko ze sprawami związanymi z kodeksem pracy. Natomiast human capital podejmuje dodatkowo też takie kwestie jak sprawy podatków czy międzynarodowe transfery ludzi — wyjaśnia Magda Olejnicka z Arthur Andersen.

Twierdzi, że nazwa human capital powstała po połączeniu dwóch działów.

— Przedtem były dwie komórki. W kwestiach czysto kadrowych doradzał dział HR. Do spraw ekonomiczno-pracowniczych był wyodrębniony AIS. Połączono te dwie komórki, bo obie podejmowały kwestie pracownicze i dano im jedną szerszą nazwę. Nie wynikało to jednak z faktu, że słowo resources może się źle kojarzyć — tłumaczy Magda Olejnicka.