Dorzuć do pieca, bo ogień zgaśnie

Paweł Jakubczak
09-05-2006, 00:00

Jest kilka sposobów na dodatkowe pieniądze dla spółki. Obojętnie, jaki się wybierze, i tak trzeba pamiętać o podatkach.

Skąd wziąć pieniądze na nowe inwestycje? Jak sfinansować działalność nowej spółki? Nie tylko początkującym przedsiębiorcom, ale i niejednemu doświadczonemu biznesmenowi takie pytania spędzają sen z powiek. Wizje milionów, które nigdy nie zostaną zarobione, bo kasa firmy świeci pustkami, a i z własnymi pieniędzmi krucho, frustrują i pchają do działania. Kredyt bankowy, a może sprzedaż willi nad jeziorem jawią się jako panaceum na dofinansowanie biznesu. Zdarza się też tak, że niektórzy przedsiębiorcy, rzucając się w wir nowych wyzwań, nie badają skutków podatkowych planowanych sposobów finansowania swojej działalności. No, właśnie, jak opodatkowane są pożyczka, gotówka czy aport?

Pożyczka od wspólnika

Pożyczka od wspólnika jest popularnym sposobem finansowania działalności spółki. Wystarczy zawrzeć umowę i wpłacić pieniądze. Łatwo je również odzyskać.

Takie pożyczki wykorzystuje w swojej działalności Global Group of Companies sp. z o.o. Project Finance Poland, spółka doradcza z Warszawy realizująca projekty deweloperskie (m.in. wybudowała biurowce we Wrocławiu).

— Udziałowcy często udzielają spółce pożyczek, bo są one z reguły tańsze niż kredyt inwestycyjny. Ponadto bank żąda, abyśmy jako spółka mieli zdolność kredytową, a o to wcale nie tak łatwo — mówi Marceli K. Król, prezes przedsiębiorstwa.

Pogląd Marcelego K. Króla o tym, że pożyczka jest tańsza niż kredyt, podziela również Janina Krawczyk, główna księgowa w Qualitychamp sp. z o.o. w Świdnicy. Jej firmie pożyczek udziela holenderski udziałowiec.

— Jeśli wspólnik lub akcjonariusz udziela spółce pożyczki, to jej kwota nie jest opodatkowana podatkiem od czynności cywilnoprawnych — przypomina Arkadiusz Michaliszyn, doradca podatkowy z CMS Cameron McKenna.

A jak jest oceniana taka pożyczka z punktu widzenia podatku dochodowego?

— Dla tego podatku jest ona neutralna. Pieniądze pożyczone przez spółkę nie są opodatkowane, tak samo jak późniejszy zwrot pożyczki nie będzie jej kosztem. Kosztem dla spółki staną się odsetki od tej pożyczki — wyjaśnia Agnieszka Wierzbicka, prawnik z CMS Cameron McKenna.

Gotówka czy aport

Spółka może również finansować swoją działalność kapitałem własnym, czyli gotówką, aportem lub wypracowanym zyskiem. Taki zastrzyk finansowy spowoduje zwiększenie kapitału zakładowego.

— Udziałowcy zwykle dają gotówkę. Często również wnoszą aportem nieruchomości wyceniane potem przez biegłego rzeczoznawcę. Dzieje się tak wtedy, gdy udziałowiec posiada nieruchomość, której położenie jest atrakcyjne z punktu widzenia przyszłej inwestycji — mówi Marceli K. Król.

— Spółka zapłaci pół procent podatku od czynności cywilnoprawnych od wartości podwyższenia kapitału zakładowego, czyli od kwoty gotówki lub wartości aportu. Ma na to 14 dni od podjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały — informuje Arkadiusz Michaliszyn.

Spółka zapłaci ten podatek także wtedy, gdy sfinansuje swą działalność z zysku. A co z podatkiem dochodowym? Niestety, czasami i tutaj trzeba sięgnąć do kieszeni. Zależy to od tego, czy podwyższenie kapitału sfinansowała spółka czy udziałowiec.

— Jeśli zgromadzenie wspólników przekaże na podwyższenie kapitału zakładowego zysk wypracowany przez spółkę, to wspólnicy (akcjonariusze) uzyskają dochód podlegający opodatkowaniu zryczałtowanym 19-procentowym podatkiem. Z perspektywy spółki takie przekazanie jest neutralne podatkowo. Spowoduje jedynie księgową operację przeniesienia na kapitał zakładowy środków alokowanych wcześniej jako zysk — mówi Agnieszka Wierzbicka.

A co, jeśli podwyższenie kapitału zakładowego finansuje wspólnik (akcjonariusz)?

— Wspólnik nie zapłaci podatku, jeśli obejmie udziały w zamian za wpłaconą gotówkę lub wniesiony wkład w postaci przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Operacja taka będzie neutralna podatkowo również dla spółki — wyjaśnia Arkadiusz Michaliszyn.

Jeśli w inny sposób sfinansuje spółkę, to musi zapłacić podatek.

— Wtedy podatek nalicza się od wartości wnoszonego wkładu, pomniejszonej o koszty ustalone zależnie od przedmiotu tego wkładu — tłumaczy Agnieszka Wierzbicka z CMS Cameron McKenna.

Koszty przy aporcie

I tak, jeśli wspólnik wniesie do spółki A jako aport środki trwałe lub wartości niematerialne i prawne, kosztem podatkowym będzie ich wartość początkowa pomniejszona o odpisy amortyzacyjne dokonane przed ich wniesieniem. Jeśli wniesie udziały (akcje) innej spółki (spółki B) lub wkłady w spółdzielni, to kosztem podatkowym będzie:

- gotówka wydana na akcje, udziały lub wkłady spółki B;

- wartość spółki B (ewentualnie spółdzielni) lub jej zorganizowanej części, wynikająca z wyceny jej ksiąg, jednak nie wyższa niż nominalna wartość udziałów lub akcji tej spółki z dnia ich objęcia;

- wartość nominalna tych udziałów bądź akcji, o ile zostały one objęte w zamian za aport inny niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część;

- jeśli wreszcie aportem jest inny majątek niż wyżej wymieniony, kosztem podatkowym są wydatki na niego poniesione, wcześniej niezaliczone do kosztów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Jakubczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Dorzuć do pieca, bo ogień zgaśnie