Dostaniesz godzinę, jak oddasz kierownice

opublikowano: 16-09-2019, 22:00

Wraz z kierowcą z samochodów znikną reflektory, lusterka czy… przednia szyba, a przy drogach pojawią się znaki zupełnie nieczytelne dla ludzkiego oka. Co w zamian? Czas

Konstruktorzy pierwszych samochodów znacznie więcej uwagi przykładali do tego, by ich dzieła funkcjonowały. Kwestie estetyczne i ergonomiczne nie zajmowały im zbyt wiele czasu. Zmieniło się to wraz z uruchomieniem pierwszej linii produkcyjnej (ford T w 1913 r.). Od tamtej pory rola wyglądu pojazdów i zaczęła nabierać na znaczeniu, i to nie tylko jako element przewagi konkurencyjnej, ale również jako jeden ze sposobów poprawiania osiągów. Na kształt samochodowej karoserii miało wpływ pojawianie się nowych rozwiązań technicznych czy postępy w nauce. Swoje piętno na wyglądzie aut odcisnął również marketing. Niektóre elementy z samochodowego designu znikają, inne się pojawiają, jeszcze inne zostają, choć z technicznego punktu widzenia nie są już konieczne.

Audi aitrial to czwarty przedstawiciel serii
koncepcyjnych pojazdów autonomicznych z napędem elektrycznym. Obok luksusowego
aicona, sportowego airace’a i miejskiego aime’a pokazuje, jak może wyglądać
motoryzacja przyszłości.
Zobacz więcej

W TEREN BEZ KIEROWNICY:

Audi aitrial to czwarty przedstawiciel serii koncepcyjnych pojazdów autonomicznych z napędem elektrycznym. Obok luksusowego aicona, sportowego airace’a i miejskiego aime’a pokazuje, jak może wyglądać motoryzacja przyszłości. Fot. ARC

— Jednym z takich elementów jest tzw. grill. W silnikach spalinowych przedni wlot powietrza jest potrzeby, by chłodzić pracujący pod maską silnik. W nadchodzącej erze aut elektrycznych nie będzie takiej potrzeby, mimo to ten element zostanie. Obok swojej podstawowej funkcji od dawna był też wyróżnikiem, pozwalającym z daleka rozpoznać markę — mówi Bogusław Paruch, projektant w Audi Design.

Obecnie na wygląd auta coraz bardziej wpływa rozwijająca się technologia. W tym elektroniczne systemy poprawiające bezpieczeństwo i komfort jazdy. Ta tendencja będzie się pogłębiać, ponieważ z uwagi na nadchodzącą autonomię w motoryzacji zmieni się przeznaczenie samochodu.

— Brak konieczności prowadzenia samochodu to brak kierowcy. Mamy do czynienia z pasażerami. Z kolei brak kierownicy to zupełnie nowe możliwości dla projektantów. Więcej przestrzeni i konieczność zaplanowania dla osób podróżujących autem zupełnie nowych atrakcji i możliwości — mówi Bogusław Paruch.

Przednia szyba może teraz pełnić rolę wielkiego wyświetlacza.

— Dzięki niemu można oglądać filmy lub korzystając z rozszerzonej rzeczywistości czerpać informacje o mijanych miejscach czy obiektach — podkreśla projektant w Audi Design.

Czy przednia szyba będzie jeszcze w ogóle potrzebna? Jego zdaniem — nie.

— Komputer prowadzi auto, zatem pasażerowie nie potrzebują kontrolować tego procesu. W Audi doszliśmy jednak do wniosku, że całkowite odizolowanie osób podróżujących takim autem od otoczenia nie jest dobrym pomysłem. Ludzie lubią widzieć, gdzie jadą — dodaje Bogusław Paruch.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W przyszłości z aut zniknie wiele elementów. Lusterka wsteczne czy oświetlenie drogi nie będą komputerom potrzebne. W związku z zastosowaniem napędu elektrycznego zniknie również układ wydechowy i zmieni się architektura tyłu aut. Inny będzie kształt foteli, a z kabiny znikną przyciski i potencjometry.

— Zastąpią je ekrany dotykowe i sterowanie głosowe — twierdzi projektant w Audi Design.

Wszystkie opisane zmiany znajdziesz tu: pb.pl/paruch. Można je porównać do zmian, jakie zaszły w ciągu kilkunastu ostatnich lat w telekomunikacji. Smartfonom wystarczyło nieco ponad 10 lat, by zrewolucjonizować rynek, czyniąc z telefonu dużo bardziej wielozadaniowe urządzanie. To samo czeka motoryzację.

— Samochody autonomiczne, niewymagające zaangażowania pasażerów, już za 10 lat mogą stać się codziennością. Nie wyprą oczywiście aut konwencjonalnych od razu, ale będą coraz częstszym zjawiskiem. Zresztą już dziś na autostradzie pod Monachium, gdzie Audi testuje autonomiczne pojazdy, można je spotkać, już dziś ustawiane są znaki drogowe dla aut robotów — mówi Bogusław Paruch.

Z aut znikają kolejne elementy. Co się pojawi? Czas. Z zeszłorocznych badań Audi „25. godzina”, wynika, że kierowcy średnio spędzają w aucie blisko godzinę. Dzięki autonomii odzyskają ten czas. Audi bada, jak go wykorzystać. Skonstruowano w tym celu symulator oddający wrażenia autonomicznej jazdy. W jego wnętrzu, które jest praktycznie dowolnie modyfikowalne, nie znajdziemy kierownicy. Wyświetlane na dużej powierzchni przed i po bokach symulatora obrazy dają wrażenie jazdy w mieście nocą.

— W cyfrowej przyszłości fantazja nie będzie miała granic — będziemy mogli zaoferować w samochodzie dosłownie wszystko. Bardzo ważne jest jednak zachowanie właściwej równowagi, bo czeka nas prawdziwy zalew informacji — podsumowała wówczas wyniki badań Melanie Goldmann, szefowa działu kultura i trendy w Audi Kommunikation.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu