Samorząd Mazowsza rozważa pozwanie do sądu PESY, której protesty blokowały przetarg na tabor. Zamawiający chce też wyjaśnień od UZP.
Po tym, jak w piątek sąd okręgowy rozstrzygnął na korzyść województwa Mazowieckiego spór w sprawie przetargu na 14 elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT), samorząd Mazowsza chce teraz zadośćuczynienia za stracony czas i pieniądze.
— Kiedy otrzymamy pisemne uzasadnienie wyroku, zastanowimy się nad powództwem cywilnym wobec firmy, której protesty dwukrotnie zablokowały rozstrzygnięcie przetargu na dostawę pojazdów. Zwrócę się również do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) w sprawie wyciągnięcia konsekwencji wobec arbitrów, którzy przyznawali rację protestującej firmie. Straciliśmy 10 miesięcy i ponieśliśmy wydatki, próbując udowodnić nasze racje — mówi Bogusław Kowalski, wicemarszałek Mazowsza odpowiedzialny za kolej.
Firma, o której mówi, to bydgoska PESA. Zdaniem jej szefa, warunki stawiane przez urząd marszałkowski ograniczają wolną konkurencję, bo nie dopuszczają do przetargu żadnej krajowej fabryki. Wśród czterech firm, które zgłosiły swoje oferty, nie ma rodzimych zakładów. Sąd uznał jednak, że samorząd ma prawo postawić warunki ograniczające dostęp tym firmom, które nie gwarantują realizacji zamówienia.
— To szkodliwy przykład dla wszystkich przetargów. Taka procedura nigdy też nie pozwoli odrodzić się polskiemu przemysłowi taborowemu — twierdzi Tomasz Zaboklicki, prezes fabryki PESA.
Bogusław Kowalski jest innego zdania.
— Finał tego sporu nie kończy szerszego problemu. Procedury zamówień publicznych pozwalają na złośliwe blokowanie dużych inwestycji — uważa wicemarszałek.
Jego zdaniem, przetarg na dostawę nowych EZT wartych 280- -300 mln zł zostanie rozstrzygnięty do połowy września. Pojazdy zostaną dostarczone na przełomie 2006/07 r. (10 dla Mazowsza, 4 dla Śląska). Mazowsze chce też kupić od zagranicznych przewoźników do 14 używanych EZT i 25 używanych szynobusów. Jeszcze w tym roku samorząd zamierza ogłosić przetarg współfinansowany przez Europejski Bank Inwestycyjny na 10 nowych składów pociągów piętrowych. W sumie na tabor region chce wydać około 1 mld zł.