Dotacje ucieszą przetwórców

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2004-03-17 00:00

Producenci koncentratu pomagają w tworzeniu grup producenckich plantatorów pomidorów.

W tym roku producenci pomidorów gruntowych, przeznaczonych do przetwórstwa, mogą liczyć na dotacje unijne. Wyniosą one 34,5 EUR do tony (165,6 zł). Przyznany przez Unię limit produkcji pomidorów w Polsce objętych dotacją wynosi 197,6 tys. ton rocznie.

— Pieniądze dostaną praktycznie wszyscy plantatorzy, którzy wejdą w system dopłat — mówi Grzegorz Klimek, główny specjalista wydziału produkcji ogrodniczej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Polscy producenci pomidorów mogą liczyć na ponad 33 mln zł.

Ośmiu wspaniałych

Wejście w system dopłat obejmuje plantatorów zrzeszonych w grupy producenckie, które podpisały umowy z zakładem przetwórczym.

— Unia chce wpływać na konsolidację rolnictwa — komentuje Bożena Nosecka z Instytut Ekonomii Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Zakłady przetwórcze zgłaszają chęć wejścia w system dopłat Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zarejestrowała ona osiem tzw. zakładów uznanych. Według Grzegorza Klimka, to większość znaczących przetwórców. Pozostali mogą zgłaszać akces co roku.

— Nie było to skomplikowane. Przedstawiciele agencji obejrzeli zakład i po pięciu dniach zostaliśmy wpisani na listę — opowiada Adam Kowalczyk, pełnomocnik właścicieli Zakładu Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Dawtona z Błonia koło Warszawy.

Najtrudniejsze jest zorganizowanie się grupy producenckiej. Przetwórcy odbierali na ogół pomidory od dostawców.

— Na jesieni 2003 r. pilotowaliśmy powstawanie dwóch dużych grup. Zrzeszają kilkuset rolników — mówi Adam Kowalczyk.

Dodaje, że ich członkowie chcą objąć regulaminem grupy producenckiej także inne warzywa.

Jakoś się ułoży

Zaangażowanie przetwórców pomidorów w uzyskanie pomocy dla dostawców nie jest bezinteresowne.

— Oni właśnie najwięcej skorzystają. Uwzględniają dotacje podczas negocjacji z rolnikami — uważa Bożena Nosecka.

Biorąc pod uwagę, że dopłaty wpływają najpierw do zakładu przetwórczego, a dopiero potem zostaną przekazane rolnikom, może to dodatkowo obciążać samych dostawców pomidorów. Grzegorz Klimek uważa jednak, że w dalszym okresie na dotacjach tak samo skorzystają i przetwórcy, i plantatorzy.

— System dopłat do pomidorów obowiązuje w Unii od 2001 r. W pierwszym roku zakłady przetwórcze doprowadziły do spadku cen pomidorów o 15-20 proc. Jednak w następnych latach ceny wzrosły, bo zadziałał rynek — podkreśla Grzegorz Klimek.