Dotacje widać już na horyzoncie

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2014-11-27 00:00

Polacy coraz śmielej wnioskują o granty do Horyzontu 2020. Jednak by dostać finansowanie, muszą zadbać o szczegóły

Aktywność polskich badaczy w pierwszych miesiącach działania największego w historii (prawie 80 mld EUR) unijnego programu dającemu fundusze na B+R i innowacje nie napawała optymizmem. W pierwszym półroczu działania „Instrumentu dla MSP”, który jest częścią Horyzontu 2020, wśród 4,6 tys. złożonych projektów tylko 134 pochodziły z Polski. Ostateczna lista do dofinansowania zawierała 155 podmiotów, a w tym gronie znalazł się tylko jeden reprezentant naszego kraju. Dla porównania — z Hiszpanii było ich aż 39. Warto jednak zwrócić uwagę na słabą jakość projektów — niezależnie od kraju wnioskodawcy — bo na ogólną europejską listę laureatów trafiło zaledwie co dwudzieste złożone przedsięwzięcie.

WAŻNY KAŻDY ETAP:
WAŻNY KAŻDY ETAP:
Decyzja o przyznaniu dotacji to dopiero początek długiej drogi. Równie ważna jest realizacja, rozliczenie projektu i pozytywny wynik unijnego audytu — podkreśla prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Marek Wiśniewski

Zestaw wskazówek

Specjaliści z KE załamywali ręce nad poziomem projektów. Był tak niski, że w ocenie ekspertów zdecydowana większość wniosków nie miała szans, aby bić się o granty. Dlatego też napisali tekst z zestawem wskazówek, które ich zdaniem mogą być przydatne dla przyszłych wnioskodawców. Główna rada — przedsiębiorcy w proponowanych przedsięwzięciach zbyt mało koncentrowali się na możliwościach biznesowych. Mało przekonująco opisywali swoją firmę i przedsięwzięcie, a powinni bardziej szczegółowo objaśniać, dlaczego i w jaki sposób ich firma zyska na projekcie. Przedsiębiorcy często proponowali inicjatywy o zbyt niskim poziomie innowacyjności. W wielu wnioskach brakowało wystarczających informacji dotyczących konkurencyjnych rozwiązań. Grzechem niektórych wnioskodawców było proponowanie tylko pomysłu — bez wgłębienia się w szczegóły koncepcji — lub zgłoszenie rozwiązania, które… już na rynku istnieje. Na podstawie powyższych przypadków eksperci KE wysnuli wniosek, że wielu przedsiębiorców nie podchodzi poważnie do sprawy i liczy na szczęście, podczas gdy — jak to podkreślili — „Instrument MSP to nie loteria”. Polscy badacze zakasali rękawy, wzięli się do pracy — i od tego momentu ich aktywność i jakość projektów zdecydowanie wzrosła. W połowie października wskaźnik wniosków finansowanych w stosunku do liczby wniosków złożonych w przypadku polskich badaczy wyniósł 15,8 proc. Trzeba podkreślić, że to poziom wyższy od średniej unijnej (o 2 proc.). Na 800 projektów skierowanych do dofinansowania Polacy są zaangażowani w 127, z czego w 11 pełnią funkcję koordynatorów.

— Podkreślam, że zdobycie grantu to dopiero początek drogi do sukcesu w Horyzoncie. O nim możemy mówić dopiero po zrealizowaniu projektu i jego rozliczeniu, a właściwie po pozytywnym wyniku audytu KE. Ale to bardzo ważne, że już nie tylko uczestniczymy w konkursach, ale udaje się nam w nich wygrywać, nabywamy umiejętności zdobywania grantów. To uczestnictwo jest bardzo dobrą zapowiedzią na najbliższe lata — komentujeprof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Pakt dla aktywności

W poprzedzającym Horyzont 7. Programie Ramowym Polacy wypadli bardzo słabo. Pod względem liczby zrealizowanych projektów i kwoty uzyskanego dofinansowania zajmowaliśmy 13.-14. miejsce w Unii Europejskiej. Polska ma aż 64 tys. naukowców, ale tylko 2 proc. z nich zaangażowało się w projekty programu. Aby uniknąć powtórki, resort nauki w maju przygotował „Pakt dla Horyzontu 2020” — dokument, który ma zmobilizować polskich badaczy do większej aktywności w sięganiu po fundusze Unii Europejskiej. Pakt podpisało 340 instytucji naukowych. Resort zapowiada, że od stycznia zacznie monitoring tych podmiotów pod kątem ich aktywności w Horyzoncie 2020 i realizacji działań, do których zobowiązały się w podpisanym dokumencie.

— Cieszy to, że uczelnie i jednostki naukowe nie potraktowały tego dokumentu zdawkowo, ale rzeczywiście podejmują działania, aby sięgać po unijne fundusze. Horyzont 2020 to dla nich wielka szansa, a wierzę, że są dobrze przygotowane do konkurencji — mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska.

Poznaj nowości

— Horyzont to duże zmiany. Wychodzimy z filozofii badań dla badań i pisania o tym raportu czy artykułu naukowego w celu jego cytowania. Zamiast tego wychodzimy w stronę prototypowania, pilotażów i pierwszych wdrożeń. To główna, znacząca różnica w porównaniu ze wszystkimi wcześniejszymi programami ramowymi na horyzoncie — mówi Małgorzata Snarska-Świderska, koordynator ds. synergii programu Horyzont 2020 z funduszami strukturalnymi.

Organizatorzy programu założyli, że co najmniej 20 proc. budżetu Horyzontu 2020 ma pójść na wsparcie mikro-, małych i średnich firm.

— W poprzednim, 7. Programie Ramowym, ten wskaźnik do osiągnięcia był wyznaczony na poziomie 15 proc. Jest więc zdecydowanie większy nacisk na to, aby promować mały biznes i dawać mu więcej szans korzystania z funduszy — mówi Andrzej Galik, wicedyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE.

Aby rozpocząć starania o granty Horyzontu, przedsiębiorcy w pierwszej kolejności powinni poznać zasady nowego rozdania — i zadbać o szczegółowe dopasowanie do nich projektowych wniosków. A nowości jest wiele. Jedną z nowinek Horyzontu są dłuższe okresy programowe.

— W 7. PR dla poszczególnych obszarów tematycznych były tworzone roczne programy. Teraz to będą programy dwuletnie. Natomiast programowanie strategiczne obejmuje okresy trzyletnie. To nowa strategia, te okresy będą się ze sobą zazębiać. Zdecydowanie łatwiej jest startować w konkursach, bo dwa lata wcześniej wiadomo, jaka będzie tematyka i orientacyjne daty ogłaszania konkursów. Jest więc czas, aby stworzyć konsorcjum i przygotować się do udziału — mówi Andrzej Galik.

— Planowanie zasobów na 2-4 lata przy nieprzewidywalnych wynikach kolejnych wniosków i naborów do tej pory było jednym z problemów udziału MSP w programach ramowych. Atutem programu jest innowacyjność, ale w przypadku pilnych potrzeb cały mechanizm jest zbyt wolny, a okres inkubacji zbyt długi — ocenia Krzysztof Samp, członek zarządu firmy ITTI, która realizuje kilka projektów z 7. PR.

Kolejna programowa nowość — w ramach jednego projektu wszyscy członkowie otrzymują dofinansowanie w takiej samej wysokości.

— W poprzednim programie było inaczej — przedsiębiorcy byli traktowani gorzej, mieli niepełne dofinansowanie. Tutaj wszyscy dostają tyle samo. Jeżeli są to projekty badawcze, dotacja sięga 100 proc. W przypadku projektów ukierunkowanych na wdrożenia wskaźnik dofinansowania wynosi 70 proc. — tłumaczy Andrzej Galik.

VAT jest kosztem kwalifikowanym, jeżeli instytucja nie może go odzyskać ze względów formalnych. Poziom kosztów pośrednich jest stały dla wszystkich i został określony na poziomie 25 proc. — nie ma dowolności, która cechowała 7. PR. Są też łatwiejsze zasady aplikowania — wniosek jest składany drogą elektroniczną przez portal użytkownika. Za pomocą tego portalu odbywa się też rozliczanie i kontrola finansowa.

Aktualne szanse

17 grudnia zamknięta zostanie ostatnia w tym roku runda oceny wniosków w ramach „Instrumentu dla MSP” (faza I i II). Przypominamy, że projekty zakwalifikowane w pierwszym etapie mogą dostać do 100 proc. bezzwrotnej dotacji na sfinansowanie studiów wykonalności. Natomiast od 6 stycznia będzie można wnioskować o pieniądze w ramach „Szybkiej ścieżki do innowacji” stanowiącej element Horyzontu. Dotacje mogą dostać projekty w fazie pilotażowej, demonstracyjnej lub testów. Program jest skierowany zwłaszcza do małych i średnich firm, które chcą wprowadzić na rynek nowy, innowacyjny produkt lub usługę. Warto pamiętać, że jednym z warunków ubiegania się o pieniądze jest utworzenie konsorcjum. Obecnie trwa cykl 11 konferencji regionalnych, których uczestnicy mogą poznać zasady udziału w konkursach programu Horyzont 2020. Ich głównym celem jest zwiększenie liczby badaczy z mniejszych ośrodków, którzy dotychczas nie uczestniczyli w naborach.