Dotkliwa kara za spóźnienie

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2005-12-12 00:00

Niezgłoszenie danych o obrocie dewizowym z zagranicą może grozić odpowiedzialnością karną skarbową. Ale nie musi.

W spółce naszego czytelnika pracownicy NBP prowadzili kontrolę obowiązków sprawozdawczych wynikających z prawa dewizowego. Ustalili, że firma spóźniła się 14 dni z przekazaniem sprawozdań ze stanu należności za sprzedane towary i usługi nierozliczone przez zagranicznych kontrahentów. Kontrola wykazała, że przesłane sprawozdania były poprawne, a powodem spóźnienia była zmiana siedziby firmy oraz osoby odpowiedzialnej za ich sporządzenie. Po kilku miesiącach do firmy przyszło wezwanie z finansowego organu ścigania, aby jedna z osób odpowiedzialnych za prowadzenie spraw spółki stawiła się w charakterze podejrzanego o popełnienie przestępstwa z art. 106 l kodeksu karnego skarbowego. Czytelnik „PB” pyta: czy nieterminowe złożenie sprawozdań może być powodem wszczęcia postępowania oraz przypisania odpowiedzialności karnej skarbowej?

Zbrodnia i kara

Za przestępstwo nieterminowego zgłoszenia do NBP danych o dokonanym obrocie dewizowym z zagranicą w zakresie niezbędnym do sporządzenia bilansu płatniczego oraz bilansów należności i zobowiązań zagranicznych państwa grozi kara grzywny do 120 stawek dziennych.

— Ponieważ odpowiedzialność karna jest osobista, trzeba najpierw ustalić, czy podejrzany może być uznany za sprawcę przestępstwa — wyjaśnia Jacek Wolak, doradca podatkowy w Deloitte.

Czy można komuś przypisać odpowiedzialność karną skarbową za przestępstwo z art. 106 l, zależy od tego, czy popełnił je umyślnie czy nieumyślnie.

— Jeśli zebrane dowody potwierdziłyby, że odpowiedzialny za nieprzesłanie sprawozdania nie chciał popełnić przestępstwa, to spóźnienie nie mogłoby być uznane za umyślne i nie powinno podlegać odpowiedzialności karnej skarbowej — twierdzi Jacek Wolak.

Osoba prowadząca sprawy spółki mogła złamać prawo nieumyślnie, nie zachowując ostrożności wymaganej w danych okolicznościach. Powinna przewidzieć, że brak osoby odpowiedzialnej za wykonywanie pewnych obowiązków spowoduje zaniedbania, a jednak nie zrobiła nic, aby temu zapobiec.

— Nawet gdyby umyślnie nie wysłano sprawozdania, to skoro w krótkim czasie zostało to naprawione, można mówić o niskim stopniu społecznej szkodliwości czynu. A taki nie jest karalny — wskazuje Jacek Wolak.

Nowe podejście

Jest jeszcze możliwość, że nieterminowe przekazanie danych zostanie uznane za tzw. wypadek mniejszej wagi. Zgodnie z przepisami, które wejdą w życie 17 grudnia, byłoby wówczas wykroczeniem skarbowym, co oznacza ograniczenie odpowiedzialności karnej skarbowej sprawcy. Mimo że firma nie wysłała sprawozdania w czasie, gdy przepis ten jeszcze nie obowiązywał, to przy orzekaniu trzeba będzie stosować nowe przepisy. Za takie wykroczenie trzeba będzie wówczas zapłacić grzywnę od jednej dziesiątej do dwudziestokrotności najniższego wynagrodzenia. Jeśli nie byłoby wątpliwości co do okoliczności i sprawcy wykroczenia, grzywna mogłaby być wymierzona w ramach mandatu karnego w wysokości nieprzekraczającej podwójnej stawki najniższego miesięcznego wynagrodzenia.