Indeksy spadały przez niemal cały dzień, notując na finiszu ujemne zmiany wartości. Wpływ na zachowanie inwestorów miała m.in. seria danych makro jakie w piątek trafiły do wiadomości publicznej.

Najważniejsze z nich dotyczyły silnego wzrostu sprzedaży detalicznej. W kwietniu zwiększyła się ona o 1,3 proc. w ujęciu miesięcznym, co jest najwyższą dynamiką od roku. Również bez uwzględniania środków transportu odczyt okazał się zdecydowanie lepszy od prognoz ekonomistów.
Pierwszy raz po dwóch kolejnych miesiącach spadku wzrósł w kwietniu indeks cen produkcji sprzedanej.
Z kolei do najwyższego poziomu od czerwca ubiegłego roku wzrosło zaufanie amerykańskich konsumentów, wskaźnik opracowywany przez Uniwersytet Michigan.
Przecenę notowało osiem z dziesięciu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500. Najmocniej na wartości tracił telekomunikacyjny. Relatywnie silna zniżka stała się też udziałem przedstawicieli sektora dóbr konsumenckich, gdzie przecenę napędzała deprecjacja walorów giganta detalicznego Wal-Mart.
Na finiszu sesji indeks blue chipów Dow Jones IA tracił 1,05 proc. schodząc do najniższego poziomu od marca. Indeks szerokiego rynku S&P500 tracił na zamknięciu 0,85 proc. zaś technologiczny Nasdaq 0,42 proc.