Lepsze niż oczekiwano dane z rynku pracy poprawiły nastroje amerykańskich inwestorów, ale indeksy osiągnęły dzienne maksimum już po 60 minutach handlu. Przez kolejne godziny powoli oddawały zdobycz punktową. Przez cały dzień taniały obligacje skarbowe USA. Indeks dolara w pierwszej fazie handlu spadał, ale potem odrobił straty i rósł pod koniec sesji minimalnie. Staniało złoto. Wyraźnie spadł kurs ropy.

Na zamknięciu rosły indeksy 6 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek materiałowych (0,5 proc.) oraz przemysłowych, dóbr codziennego użytku i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (po 0,3 proc.). Najsłabsze były segmenty telekomunikacyjny i IT (-0,7 proc.). Na zamknięciu drożało 52 proc. spółek z S&P500. Spośród wchodzących w skład Nasdaq Composite taniało prawie 60 proc. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones 19 kończyło dzień wzrostem kursu. Najmocniej drożały Home Depot – największa sieć sklepów z artykułami budowlano-montażowymi, koncern lotniczy Boeing i koncern chemiczny Dupont. Piątkę najbardziej drożejących blue chipów zamykał General Elelctric, który osiągnął w trakcie sesji najwyższy kurs od 52 tygodni. Najmocniej spadły kursy telekomu AT&T i giganta technologicznego Hewlett-Packarda. Na rynku technologicznym duża przecena spotkała Zyngę, dostawcę gier online. Spółka taniała momentami nawet o ponad 20 proc. z powodu drugiej w tym roku obniżki prognozy wyników. Zaszkodziło to także Facebookowi, który część przychodów generuje z opłat od Zyngi.