S&P500 zakończył dzień 2,22 proc. zwyżką. Wzrósł po raz szósty z rzędu i osiągnął wartość o niespełna 5 pkt., czyli 0,4 proc., niższą niż wynosi jego tegoroczne maksimum ustanowione 19 października.
Nasdaq rósł na zamknięciu o 1,97 proc. Indeks jest wciąż o 1 proc. poniżej tegorocznego szczytu.
Sygnał ze szczytu G-20, że polityka „łatwych pieniędzy” będzie kontynuowana,
wywołała euforię na rynkach akcji. Notowania dolara spadły do najniższego
poziomu wobec koszyka głównych walut od 15 miesięcy. Inwestorzy umocnili się w
przekonaniu, że stopy w USA nie będą szybko rosły i mogą bezpiecznie
wykorzystywać amerykańską walutę do realizowania transakcji „carry trade”.
Osłabienie dolara spowodowało z kolei wzrost cen aktywów notowanych na rynkach
towarowych, w tym ropy i złota. Kurs tego ostatniego pobił rekord przekraczając
poziom 1100 USD. Indeks Philadelphia Gold Silver rósł o ok. 4 proc.
Drożały wszystkie z wchodzących w jego skład spółek, m.in. Barric Gold,
największy na świecie producent złotego bulionu. Spośród 10 głównych indeksów
sektorowych, dla S&P500, najmocniej szedł w górę wskaźnik spółek
finansowych. Jego wartość wzrosła o 3,6 proc., m.in. dzięki prawie 5 proc.
wzrostom kursów Bank of America i Wells Fargo, czy ponad 3 proc. zwyżce notowań
Citigroup. Fed poinformował w poniedziałek, że oprócz GMAC, wszystkie 10 banków,
które po przeprowadzeniu „testu wytrzymałości” miały podwyższyć swój kapitał,
dokonały tego. Najmocniej drożejącą spółką wchodzącą w skład S&P500 był
SprintNextel. Operator telekomunikacyjny zapowiedział zwolnienie 2-2,5 tys.
pracowników. Chce obniżyć koszty zatrudnienia o 350 mln USD rocznie. Jego akcje
zdrożały o ponad 20 proc. Spośród blue chipów wchodzących w skład średniej Dow
Jones, spadł kurs tylko jednego. Kraft Foods taniał na zamknięciu o 0,9 proc. W
poniedziałek koncern spożywczy, którego największym akcjonariuszem jest Warren
Buffett złożył kolejną ofertę przejęcia brytyjskiego Cadbury. Tym razem wrogą.
Choć Amerykanie oferują ponad 16 mld USD, analitycy nie wróżą spółce powodzenia
dopóki proponowana cena nie zostanie znacząco podwyższona. Przez niemal całą
sesję najmocniej drożejącym blue chipem był American Express. Kurs emitenta kart
kredytowych rósł o prawie 5 proc., jeszcze mocniej drożeli jego mniejsi rywale,
m.in. Discover Financial Services i Capital One. Popyt miał być wynikiem
piątkowej konferencji BancAnalysts Association w Bostonie, podczas której
dominowały opinie, że sytuacja na rynku kredytu nie będzie tak zła w
najbliższych kwartałach jak się obawiano.
MD