
Dow Jones zyskał 0,29 proc. i zamknął się z wynikiem 34,230.34 pkt. S&P 500 wzrósł o 0,07 proc. do 4,167.59 pkt, a Nasdaq Composite spadł o 0,37 proc. do 13,582.42 pkt.
Największy wzrost ze wszystkich sektorów S&P 500 odnotowały energia i materiały - odpowiednio o 2,4 oraz 1,1 proc. Na przeciwnym biegunie znalazły się spółki medialne (-2,1 proc.) oraz nieruchomości (-1,4 proc.).
W kwietniu w sektorze prywatnym w USA stworzonych zostało 742 tys. miejsc pracy, najwięcej od siedmiu miesięcy. Odczyt okazał się jednak gorszy od mediany prognoz ekonomistów, która zakładała wynik na poziomie 810 tys.
W odrębnym raporcie w środę Instytut Zarządzania Zaopatrzeniem (ISM) podał, że jego kwietniowy indeks zatrudnienia w branży usługowej wzrósł w miesiąc do miesiąc z 57,2 do 58,8, najwyższego poziomu od września 2018 roku.
Pomimo wzrostu cen surowców i niedoborów dostaw, które nie nadążają za rosnącym popytem, kilku regionalnych szefów Fed stwierdziło w środę podczas swoich wystąpień, że inflacja raczej nie będzie rosła w sposób niekontrolowany.
“Biorąc pod uwagę wciąż wysokie bezrobocie i dekadę spadku inflacji, banki centralne prawdopodobnie będą tolerować wyższą inflację i postrzegać ją jako tymczasową” - skomentował w rozmowie z Bloombergiem Marko Kolanovic, główny strateg rynków globalnych w JPMorgan.
Boeing spadł o 2,3 proc. po tym, gdy amerykańscy urzędnicy ds. bezpieczeństwa lotniczego poprosili go o dostarczenie nowych analiz i dokumentacji pokazującej, że podsystemy 737 MAX nie będą dotknięte problemami z instalacją elektryczną.
General Motors (+4,05 proc.) było jedną ze spółek, której wyniki okazały się znacznie lepsze od oczekiwań analityków. W pierwszym kwartale zysk na akcję koncernu motoryzacyjnego wyniósł 2,25 USD, o 1,20 USD więcej od prognoz.
Administracja Joe Bidena poparła w środę tymczasowe zawieszenie praw własności intelektualnej do szczepionek przeciwko COVID-19, co przełożyło się na kursy akcji największych producentów. Pfizer zakończył sesję niewielkim wzrostem o 0,05 proc. Akcje CureVac staniały o 7,27 proc., Moderny o 6,19 proc., Novavaxu o 4,94 proc. BioNTechu o 3,45 proc., a Johnson&Johnson o 0,42 proc.
Nie wszystkim technologicznym blue chipom udało się nadrobić wtorkowe straty. Drugi dzień z rzędu zniżkowały takie spółki jak Amazon (-1,42 proc.), Facebook (-1,05 proc.), Intel (-0,09 proc.), Microsoft (-0,53 proc.), Netflix (-1,41 proc.), Tesla (-0,39 proc. i Twitter (-1,54 proc.). Spadkową tendencje odwróciły m.in. Apple (+0,20 proc.), Google (+0,34 proc.) i Nvidia (+0,75 proc.)
Złoto odrobiło część wtorkowych strat po tym, gdy sekretarz skarbu USA Janet Yellen sprecyzowała swoją ostatnią wypowiedź, która wywołała duże poruszenie wśród inwestorów. Stwierdziła, że ani nie przewiduje, ani nie zaleca, aby Rezerwa Federalna podniosła w najbliższym czasie stopy procentowe. Uncja zdrożała o 0,5 proc. do 1784,30 USD. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła z kolei o dwa punkty bazowe do 1,57 proc.
Środa nie okazała się dobrym dniem dla ropy naftowej, która w trakcie sesji kontynuowała wzrosty z ostatnich dni, jednak ostatecznie zamknęła się z niewielkim spadkiem. Baryłka WTI staniała o 0,1 proc. do 65,63 USD.