Dowód desperacji

Dariusz Tworzydło
opublikowano: 2007-02-19 00:00

W ostatnim tygodniu popularną odpowiedzią polityków na pytania dziennikarzy było: „nie potwierdzam, nie zaprzeczam”. Trudno zgadywać, czy nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć, że w ten sposób narażają się na śmieszność i złośliwe komentarze lub wystawiają na szwank swój wizerunek. Kolejny błąd popełnił Kazimierz Marcinkiewicz. Jego praca w EBOiR to odejście w polityczny niebyt, ale też dowód desperacji, z jaką muszą decydować o sobie ludzie odsunięci przez braci Kaczyńskich. Rozwija się też kryzys komunikacyjny w Kościele, prowokowany nowymi teczkami i faktami, które zalegały w IPN, a ostatnio w różnych okolicznościach wychodzą na światło dzienne.

Dariusz Tworzydło

katedra PR, Wyższa Szkoła Zarządzania i Informatyki