Dowództwo Wojsk Lądowych przymierza się do kupna nowego sprzętu

IAR
opublikowano: 2008-01-18 15:22

Być może jeszcze w tym roku do wyposażenia tego radzaju sił zbrojnych trafią m.in. nowoczesne noktowizory, granatniki automatyczne i podwieszane, karabiny "Beryl" z nowoczesną kolbą, przezroczystym magazynkiem i wygodnym pasem do noszenia broni.

Cały sprzęt to efekt - jak powiedział IAR gen. Waldemar Skrzypczak, dowódca wojsk ladowych - współpracy na linii wojsko-przemysł zbrojeniowy. Gen. Skrzypczak podkreślił, że zmiany w sprzęcie zaproponowali sami żołnierze. Testowali dotychczasowe uzbrojenie w Iraku i Afganistanie, a po powrocie do kraju zgłaszali uwagi.

Współpraca wojsko-zbrojeniówka podoba się szefowi Sztabu Generalnego. Gen. Franciszek Gągor zapowiedział jej rozszerzenie. Zdaniem szefa Sztabu najbardziej efektywna wpspółpraca będzie w trójkącie: przemysł - wojsko - świat nauki.

Gen. Franciszek Gągor powiedział też, że wiele nowości z osobistego wyposażenia żolnierzy trafi na misję w Czadzie. Chodzi przede wszystkim o odzież, która pozwoli przetrwać bardzo trudne warunki klimatyczne.

Uczestnicy innych misji też mogą liczyć na nowoczesny sprzęt. Wojska lądowe chcą kupić kamizelki ochronne i specjalne kombinezony modułowe, które są dostosowane do oczekiwań żołnierzy. Krzysztof Dędek - prezes firmy MASKPOL, która wyprodukowała nowe wyposażenie - jest przekonany, że żołnierzom najbardziej przyda się kombinezon. Jak powiedział Dędek taki strój pozwoli ochronić żołnierzy, obsługująchy karabiny maszynowe w samochodach patrolowych. Oni są najbardziej narażeni na ostrzał. Prezes MASKPOLu powiedział, że kombinezon ochroni wojskowych praktycznie przed każdym pociskiem z broni strzeleckiej.

Polski przemysł zbrojeniowy przygotowuje i testuje również na potrzeby wojska bezpilotowce. Starsze wersje tych samolotów z powodzeniem sprawdzają się w misjach, są używanie między innymi do ochrony baz.

IAR